Na 2 godziny przed zamknięciem rynków opublikowana została beżowa księga FED, nie miała jednak praktycznie żadnego znaczenia. Obroty, tak na NYSE jak i na Nasdaq?u, obniżyły się. W handlu posesyjnym nic się nie działo - AHI zakończyło na 0,0%. W sytuacji technicznej nie doszło do istotnych zmian. Na wykresach ukształtowały się jednak świece z dolnymi cieniami, które stwarzają szansę na poprawę notowań w trakcie dzisiejszej sesji. Duży wpływ na rozwój koniunktury w perspektywie kilku sesji może mieć jutrzejszy raport z rynku pracy. Pewien wpływ na przebieg dzisiejszych notowań może wywrzeć publikacja dotyczących tygodniowej liczby nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych.

Zakończenie w USA jest dla naszego rynku neutralne. Pozwala jednak liczyć na grę pod odbicie w USA. Tym bardziej, że dzisiaj rynki Eurolandu mogą grać również pod obniżkę stóp przez ECB. Niewielu chyba na nią liczy, ale same spekulacje mogą podciągnąć rynki na nieco wyższe poziomy. A to może nieco pomagać również naszemu rynkowi. Lekko pozytywny, przede wszystkim psychologiczny, wpływ na dzisiejszą sesję może mieć informacja o znacznym przelewie środków z ZUS do OFE. Dzięki tym czynnikom, sesja powinna rozpocząć się od niewielkiego wzrostu. Pierwszym oporem dla WIG20 jest wtorkowe zamknięcie - 1778 pkt. Na tym poziomie zatrzymało się odbicie w trakcie wczorajszej sesji, dzisiaj zatem z tego poziomu indeks tez może się nieco cofnąć. Sama wczorajsza sesja pokazała, że kiedy WIG20 zbliża się do wsparcia na 1760 pkt, podaż jest mało aktywna. Można jednak przypuszczać, że przy ruchu do poziomu wtorkowego maksimum (1792 pkt) aktywność podaży znacząco się zwiększy. Wczoraj widać też było pewną polaryzację nastrojów. Mimo, iż szeroki rynek był stosunkowo spokojny, bardzo słabo zachowywało się Pekao. To pokazuje, że część z większych inwestorów myśli o poważniejszej realizacji zysków i czeka tylko na dogodny moment. Taka silna realizacja zysków może wystąpić, jeżeli indeks w trakcie sesji zbliży się do poziomu 1792 pkt.