Początkowo inwestorzy zareagowali na dane negatywnie i indeksy skierowały się na wyraźne minusy. Szybko jednak emocje opadły a górę wzięły nadzieje, że takie dane odsuwają w czasie podwyżki stóp procentowych. W rezultacie bardzo szybko indeksy przeszły na plusy. Optymizm nie był jednak na tyle duży, aby pozwolić na większe zwyżki. Do końca sesji rynek trzymał się już blisko czwartkowych zamknięć. W handlu posesyjnym również niewiele się działo - AHI zakończyło na +0,02%. Obroty wzrosły, tak na NYSE, jak i na Nasdaq?u, w obu przypadkach były zbliżone do średnich miesięcznych. Sesja pokazała, że nastroje na rynku wciąż są dobre a inwestorzy są w stanie przetrawić nawet nieco gorsze dane makro. Dzisiaj jednak żadnych danych makro nie będzie, notowania mogą mieć zatem płaski przebieg.

Zakończenie w USA przełoży się pozytywnie na nasz rynek. W piątek rynek zachowywał się bardzo mocno i tylko gorsze dane z USA pozbawiły go możliwości wyznaczenia nowych szczytów. Przewaga popytu była bardzo wyraźna a obroty najwyższe od 4 sesji. W trakcie sesji WIG20 nieznacznie pokonał poziom poprzedniego szczytu, ale na zamknięciu wyraźnie powrócił poniżej tego poziomu. Na wykresie indeksu ukształtowała się biała świeca z długim górnym cieniem. Cień ten nie ma szczególnie pesymistycznej wymowy, blisko poprzedniego szczytu należało się bowiem liczyć z wystąpieniem większej podaży. Dane z USA stały się tylko pretekstem. Dzisiaj rynek powinien powtórnie testować okolice 1800 pkt. Prawdopodobnie blisko piątkowego szczytu (1797 pkt) dojdzie do lekkiego osłabienia, ale w dalszej części sesji, rynek może podjąć kolejną próbę pokonania oporu, która tym razem może zakończyć się pomyślnie. Po piątkowej sesji większość wskaźników technicznych zachowała się pozytywnie, jedynie oscylator stochastyczny wygenerował sygnał sprzedaży. Oprócz relatywnie dobrego zamknięcia w USA, rynkowi powinny dziś pomagać informacje o wysokich dywidendach z CU dla BZ WBK i BPH PBK.