Spadało wszystko, z bankami oddającymi wczorajsze wzrosty i z małym dramatem
na Agorze plus KGHM w końcówce. Takiej sesji nie sposób inaczej ocenić jak
fatalna. To kara za silny i stabilny trend jaki wykreowali wcześniej
inwestorzy zagraniczni. Potwierdza się teraz, że gdy zagranica kupuje, to
nic rynkowi nie grozi, ale gdy ta nie tylko odstawia popyt, ale staje po
stronie podaży to czeka nas mały dramat. Nie zwykłem tak łatwo
przyporządkowywać źródła zleceń na naszym rynku, bo nie są podpisane, ale
tak samo jak dokładnie szliśmy w ślad za Węgrami i Czechami, tak dzisiaj
każdy ruch węgierskiego Bux zaraz odwzorowywany był na naszym parkiecie.
Ktoś powie, że to poszlaki Wysoki Sądzie - tak, ale bardzo silne. Po takiej
sesji jutro przynajmniej powinniśmy testować wsparcia na wrześniowych
szczytach. Nawet jeśli nie zostaną one przebite już jutro, to proszę
zobaczyć na wykresach, że odreagowanie z tego poziomu rozbudzi natychmiast
spekulacje o powstawaniu prawego ramienia RGR Kontrakty01.gif Indeks01.gif ,
czyli możliwym odwracaniu trendu. Oczywiście sygnałem do spadków jest
przebicie linii szyi, a nie tworzenie prawego ramienia, czy jakikolwiek
hipotetyczny scenariusz. Równie dobrze po teście czwartkowych dołków możemy
zawrócić na nowe szczyty. To jednak scenariusz, któremu daje teraz
najmniejsze prawdopodobieństwo. Najprędzej zastanawiałbym się teraz nad
dniem dalszych spadkó