Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.03.2004 07:46

Wczorajsza sesja w Stanach to kontynuacja poniedziałkowego spadku Dow.gif

Nasdaq.gif SP500.gif Była próba jego odrobienia, ale zakończyła się marnie.

Nasdaq.gif zjechał pod poziom 2000 pkt negując tym samym cały dorobek byków

z tego roku. Naturalnie każdy komentarz mówi jedynie o realizacji zysków.

Problem w tym, że ta realizacja trwa już od dłuższego czasu (na Nasdaq). Do

Reklama
Reklama

tej pory nie wspomina się nawet o możliwości odwrócenia trendu. Nie mówię,

że tak faktycznie jest, ale jako możliwość, która ma szansę się ziścić,

trzeba mieć to na uwadze.

Spadał oczywiście nie tylko Nasdaq. Także DJIA zaliczył zniżkę. Pomogły w

tym: Alcoa, International Paper, General Motors i United Technologies. Także

Eastman Kodak się dołożył po ogłoszeniu niższych prognoz dotyczących wyników

Reklama
Reklama

spółki. Poszczęściło się tym bykom, którzy posiadali wczoraj: Coca-Cola,

ExxonMobil, Intel, 3M, American Express i Proctor & Gamble. Wśród spółek z

rynku Nasdaq na uwagę zasługuje wczorajszy spadek wartości Sun Microsystems

o ponad 7%. Było to efektem obniżki rekomendacji wydanej przez Banc of

America podyktowanej obawami o rozwój systemu Unix. Patrząc sektorami, to

oprócz kiepskiej kondycji spółek technologicznych słabo zachowały się także

Reklama
Reklama

linie lotnicze. Wczorajszą sesję za udaną mogą uznać spółki związane z

półprzewodnikami oraz wydobyciem złota.

Po sesji uwagę inwestorów skupiła na sobie spółka Procter & Gamble. Według

komunikatu wynik za I kw 2004 będzie najprawdopodobniej lepszy od prognoz o

1-2c na akcję przy stosunkowo dużym wzroście przychodów ze sprzedaży. Spółka

Reklama
Reklama

poinformowała także, że podnosi wielkość kwartalnie wypłacanej dywidendy do

50c na akcję z wcześniejszych 46c. Trudno się dziwić, że po takich

informacjach P&G rośnie o 1.8%. AHI zakończył kwotowania praktycznie na zero

(+0,02%). Obecnie kontrakty w USA notują lekkie spadki względem fair value

(SP -3,22 NQ -7,26), co współgra ze spadkami w Azji.

Reklama
Reklama

Spadek w czasie regularnych notowań w USA oraz obecne minusy na tamtejszych

kontraktach najprawdopodobniej przełożą się na słabe otwarcie na naszym

rynku. Sprawa jest o tyle delikatna, że wczorajszym zjazdem zbliżyliśmy się

do poziomu 1768 pkt. Kontrakty.gif Indeks.gif Poziom ten należy uznać za

istotne wsparcie z przynajmniej dwóch powodów. Po pierwsze jest to pierwszy

Reklama
Reklama

poważniejszy dołek łączący dwie nieudane próby wyjścia na szczyty. Poza tym

są to okolice szczytów z września. Udało się w końcu nad nie wyjść, ale jak

widać impet rynku dzięki temu wcale nie wzrósł. Powrót pod ten poziom może

być więc także odebrany jako powrót pod wspomniane szczyty, a samo wybicie

może zostać uznane za pułapkę. Sprawa najprawdopodobniej rozstrzygnie się

już dziś, co z pewności uatrakcyjni sam przebieg notowań. Warto wspomnieć,

że dziś o 14:30 zostanie opublikowana wartość deficytu bilansu handlowego

USA. Dla nas może mieć to mniejsze znaczenie, ale może wpłynąć znacznie na

notowania dolara. Prognozy mówią o niewielkiej poprawie i deficyt ma wynieść

42 mld dolarów z 42.5 w grudniu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama