oczywiście P&G, a drugą Altria. Spadkowiczom przewodziły: Alcoa,
Caterpillar, Honeywell, International Paper, SBC Communications i Disney.
Po sesji przyszło lekkie odreagowanie spadków z regularnych notowań. AHI
zakończył kwotowania na +0,18%. Dla nas marne to pocieszenie, bo obecnie
kontrakty w Stanach i tak notują już minusy względem swoich fair value
(SP -2,21 NQ -1,76).
Nie da się ukryć, że wydarzenia w USA zakłócą dobre nastroje, jakie
pozostały na naszym rynku w końcówce sesji. Gdyby nie USA można by było
nawet liczyć na wzrostowe otwarcie, ale teraz jest to chyba mało
prawdopodobne. Byki mają twardy orzech do zgryzienia. Wczorajsze odbicie
wprawdzie mogło cieszyć, ale nie było ono tak duże, jak duży był
wcześniejszy spadek. Dziś mogliśmy teoretycznie próbować odrabiać tą
różnicę, ale sesja w Stanach nieco pokrzyżowała te plany. Nie jestem pewien,
czy dziś popyt zdobędzie się na taki wysiłek. Na razie wsparciem nadal
pozostają okolice szczytów z września Kontrakty.gif Indeks.gif Wczoraj
został on naruszony na kontraktach, ale ceny powróciły nad ten poziom tuż po
rozpoczęciu notowań na kasowym. Sądzę, że ponowne zejście nie skończy się
już tak miło dla byków.
O 14:30 mamy zaplanowaną publikację ciekawych danych makro w USA. Jak co
czwartek jest to oczywiście liczba nowych wniosków o zasiłek dla
bezrobotnych. Te dane ostatnio są uważnie śledzone przez inwecie o 0,6%, a nie licząc sprzedaży samochodów o
0,5%. KJ