wybiciem dołem. Dzisiaj po wyprzedaży widać było wyraźnie, że jest już
znacznie więcej inwestorów do kupna na tym poziomie. Nie był to jednak
absolutnie wzrost, który pozwalałby mówić o zakończeniu spadków. Niskie
obroty i wykorzystywania pojedynczych spółek (BPH !) by w kluczowych
momentach podciągnąć indeks i zachęcić resztę do kupna. Zresztą ten
sceptycyzm wynikający ze słabej jakości odbicia widać było na mocno
ociągających się ze wzrostem kontraktach.
Na mnie też odbicie w końcówce nie zrobiło żadnego wrażenia i dalej bardzo
sceptycznie podchodziłbym do rynku. Trzeba jednak znać też umiar, a ten
powinien pojawić się po 100 pkt spadku od szczytu z początku tygodnia.
Ostatnio dominował bardzo silny trend wzrostowy i nastroje były szampańskie.
Tak duży optymizm sprzyjał oczywiście ostatnim spadkom, ale bardzo ciężko
tak gwałtownie zmienić nastroje i ruszyć do bardzo głębokich spadków.
Odprysk optymizmu być musi i powinien on jutro przynajmniej utrzymać
kontrakty z indeksem nad dzisiejszymi minimami, gdzie wejdziemy zapewne w
konsolidację kończąc tak (mocno niekorzystnie dla byków) cały tydzień. MP