Zniżka za oceanem była największa od września ub.r. Indeks S&P500 spadł poniżej dołka z przełomu stycznia i lutego. Nie ma już wątpliwości, że konsolidacja dobiegła końca. Wybicie w dół nie wróży dobrze koniunkturze. Zaledwie w ciągu kilku dni indeks znalazł się na poziomie takim jak na początku roku. Możliwe że chwilowo podaż się wyczerpała i można się spodziewać jakiegoś odreagowania, ale taka spadkowa seria nie pozostanie bez wpływu na zachowania inwestorów.

Zapoczątkowana 9 marca fala spadkowa ma nieco dziwny wygląd z punktu widzenia analizy technicznej. WIG20 spadał, ale w tej serii była tylko jedna czarna świeca. Taki układ raczej nie przemawia za długotrwałą wyprzedażą. Indeks mierzy się właśnie z linią trendu wzrostowego i możliwe, że odbicie nastąpi już niedługo.

Wśród spółek z WIG20 jest dzisiaj spokojnie. Śmiało poczyna sobie jedynie KGHM (ponad 2% na plusie). Wyraźnym wsparciem stał się dołek z 24.02 - 30 zł. Od połowy lutego trwa trend boczny w przedziale 30-33 zł. Gdyby KGHM udało się wybić powyżej 33 zł, mogłoby to zapowiadać ogólne polepszenie koniunktury na rynku.