Popyt nie dopuścił bowiem do zdecydowanego zagrożenia kluczowego obecnie wsparcia, a taka aktywna obrona powyżej może lekko zdeprymować dominującą ostatnio podaż i w perspektywie kolejnych kilku sesji ułatwić dalsze odreagowanie spadku. Po kolejnej mocnej przecenie w USA otwarcie wypadło na minusie i w pobliżu poprzednich minimów. Był to jednak najgorszy moment sesji, gdyż praktycznie od samego początku zaczęło się odrabianie strat. W pierwszych minutach kurs wszedł nieco wyżej i ustabilizował się, ale jeszcze przed rozpoczęciem kasowego ruszył znowu do góry by zaatakować poprzednie zamknięcie. Po przebiciu na rynku zapanowała wprawdzie znowu mało ciekawa stabilizacja, ale przez jej większość skutecznym wsparciem był właśnie poziom odniesienia. Po czterech godzinach horyzontu i względnego spokoju popyt znowu ruszył do ataku. Udało się sforsować czwartkowe maksimum i dopiero w okolicach 1775 pkt. pojawiła się aktywniejsza podaż. Głębszego spadku ona jednak nie wywołała i po krótkiej konsolidacji w końcówce zamknięcie wypadło blisko dziennych szczytów.
Po kilku dniach słabości byki pokazały się wreszcie z lepszej strony. Pozytywne wrażenie robi zwłaszcza to, iż nie pozwoliły one pomimo bardzo słabego początku zaatakować istotnego wsparcia jaki tworzy linia listopadowych wzrostów przebiegająca dziś na wysokości 1717 pkt. Taka obrona może zasiać w obozie niedźwiedzi pewne wątpliwości, tym bardziej że nie udało się pogłębić minimum przeceny na 1733 pkt., a przy okazji utrzymane zostały w cenach zamknięcia dwie inne ważne bariery w postaci 50% i 61.8% zniesienia ostatniej fali wzrostowej na 1748 pkt. i 1728 pkt. Mankamentem odbicia jest jednak mniejszy wolumen sugerujący, że w pewnym stopniu jest to zasługa bierności podaży. Lekkie symptomy poprawy pojawiły się w sytuacji wskaźników. Na najszybszych ciągle aktualne są sygnały sprzedaży, ale próbują one zmienić kierunek na wzrostowy w strefach neutralnych, a np. Stochastic po odbiciu w pobliżu obszaru wyprzedania skierował się mocniej w stronę średniej. W dalszym ciągu nieźle prezentuje się też ROC, który nie potwierdza ostatniego osłabienia i kontynuuje zwyżkę. Odwrotną sytuację mamy na MACD, który na odbicie nie zareagował i zwiększa tempo spadku po przecięciu średniej. Można więc oczekiwać, że piątkowe odreagowanie przy ważnych wsparciach będzie mieć ciąg dalszy na dzisiejszej sesji. Najlepsza powinna być pierwsza część, w której dodatkowym argumentem dla byków może być odbicie w USA. Emocje po zamachach w Madrycie powoli opadają i z tej strony nie powinno być większego zagrożenia dla poprawy, choć lekka ostrożność zapewne jeszcze pozostanie. W trakcie dnia możliwe jest jednak pojawienie się aktywniejszej podaży, zwłaszcza w okolicach 1790-1795 pkt. i niewykluczone, że w tym rejonie nastąpi dziś zahamowanie wzrostu.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1758, 1748, 1728
Oporu - 1782, 1792, 1795