Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.03.2004 07:51

Terroryzm. Ponownie wraca to słowo do komentarzy. Jest odmieniane niemal

przez wszystkie przypadki. To właśnie zagrożenie terroryzmem miało

spowodować wczorajsze pogłębienie spadków w USA Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

jak zwykle poszukiwanie "dlaczego" jest zajęciem najbliższym każdego

komentatora. Rynek spadł, to podaj powód. Terroryzm jest tu świetnym

Reklama
Reklama

powodem. Praktycznie nikt nie zaneguje, że obawa przed eskalacją ataków

terrorystycznych wpływa na rynki kapitałowe. Ostatnie posunięcia nowego

Premiera Hiszpanii zdają się nawet do tych ataków zachęcać. Wygląda bowiem

na to, że Hiszpanie po prostu przyjęli postawę defensywną, jakże inną od

tej, jaką prowadzą na własnym podwórku wobec niepodległościowych żądań

Basków. Każdy jednak ma prawo do takiej, czy innej decyzji. Ważne jest

Reklama
Reklama

jednak by zdawał sobie sprawę z jej konsekwencji i umiał je ponieść.

Wróćmy do wczorajszej sesji w Stanach. Nie pomogły dobre dane dotyczące

dynamiki produkcji przemysłowej oraz wykorzystania mocy produkcyjnych. Mamy

tu potwierdzenie, że gdy nastroje na rynku są złe, to nawet dobre dane tego

nie zmienią. Okazuje się, że słabszy odczyt wskaźnika aktywności

gospodarczej w rejonie Nowego Jorku jest jednak istotny. Po samej publikacji

Reklama
Reklama

próbowano go bagatelizować, ale teraz, gdy sesja okazała się kolejnym

rozczarowaniem byków, mamy kolejne świetne wytłumaczenie słabości rynku.

Bykom nie pomogły zapowiedzi przejęcia przez GE spółki InVision

Technologies, czy ostatnie informacje o dynamice przychodów Wal-Mart. Nie

pomogły też podwyżki rekomendacji dla kilku spółek wchodzących w skład DJIA.

Reklama
Reklama

Takie zachowanie rynku wydaje się znamienne. Jedyną spółką z tego indeksu,

która wczoraj zyskała na wartości to United Technologies po podwyżce

rekomendacji przez Deutsche Bank.

Co ciekawe, w czasie sesji nikomu nie przeszkadzało, że dziś FOMC podejmie

decyzję co do wysokości stóp procentowych. Ta decyzja jest już niema pewna i

Reklama
Reklama

większość nie liczy na niespodziankę. Stopy procentowe pozostaną na tym

samym poziomie. Tu ważniejszą jest treść komunikatu i na tym głównie skupiać

się będą inwestorzy i analitycy. To jednak już po zamknięciu naszych

notowań. Wcześniej (14;30) zapoznamy się z danymi dotyczącymi liczby

wydanych pozwoleń na budowę oraz liczby nowych budów w USA.

Reklama
Reklama

Nie sądzę jednak, by miały one jakiś większe znaczenie dla naszych graczy.

Po wczorajszym spadku i słabej sesji w Stanach posiadacze długich pozycji

nadal będą w defensywie. Słaby początek notowań nie powinien dziwić.

Najprawdopodobniej sprawi on, że zbliżymy się do okolic dolnego ograniczenia

formacji klina. To jest już bardzo poważne wsparcie. Popyt musi go obronić,

bo inaczej pojawią się istotne sygnały sprzedaży w postaci wybicia z

formacji zwykle uważanej na szczytową. Wprawdzie będzie jeszcze czas na ruch

powrotny, który powinien potwierdzić dominację podaży, ale to właśnie

wybicie zasygnalizuje, że ostatnio obserwowana tendencja się kończy. Można

zatem liczyć, że w okolicy 1710 pkt zobaczymy spore zlecenia kupna. Czy

wystarczą one wy utrzymać rynek w granicach formacji to już zupełnie inna

sprawa. Liczę na ciekawą walkę. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama