Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 16.03.2004 15:45

Trzeba przyznać, że dzisiejsza sesja była całkiem niezła. Po pierwsze, po

wczorajszych notowaniach nastroje miały brawo być kiepski, a po drugie

spadek w USA mógł te kiepskie nastroje pogłębić. Mógł i to zrobił. Otwarcie

było przecież bardzo słabe. I to jest właśnie ciekawe, że tylko otwarcie.

Reszta sesji to już powolny wzrost cen. Zamknięcie w okolicy maksów

Reklama
Reklama

dzisiejszych notowań potwierdza przewagę popytu w czasie notowań.

Co oznacza ten dzisiejszy wzrost? Czy można na jego podstawie snuć jakieś

odważniejsze plany? Ja byłbym ostrożny, choć nie wykluczam możliwości

jeszcze niewielkiego wzrostu. Co ma oznaczać ten wzrost? Trzeba bowiem

zauważyć, że ceny zaczęły rosnąć jeszcze przed testem poziomu wsparcia,

jakim jest linia dolnego ograniczenia formacji klina zwyżkującego. Większej

Reklama
Reklama

aktywności popytu w okolicy wsparcia oczywiście można się było spodziewać.

Naturalnym jest, że popyt będzie bronić się przed poważnym sygnałem

sprzedaży, jakim byłoby przebicie wspomnianej linii, a tym samym wybicie

poza obszar formacji. Pewnie też spora liczba graczy postanowiła zagrać na

obronę tego wsparcia i starała się wyprzedzić innych. Efekt jest widoczny.

Czy to jest oznaką siły rynku? Dziś tak, ale patrząc z pewnej perspektywy

Reklama
Reklama

można żałować, że do tego testu nie doszło. Rozwiałby on wszelkie

wątpliwości, a tak możemy się obawiać, że siła rynku była tylko chwilowa i

związana po pierwsze z wychodzeniem z pozycji arbitrażystów, a po drugie z

samym procesem zamiany serii, który jest już wyraźnie widoczny. Warto

zauważyć, że i na dzisiejszej sesji wielkość obrotów była niska i mieści się

Reklama
Reklama

w średniej z ostatnich dni. Rynek stracił swoją dynamikę. Fakt zamknięcia

notowań w okolicy masków cieszy, ale przecież skala dzisiejszego wzrostu nie

jest jakaś porażająca. Na razie trzeba do niej podchodzić z rezerwą i

traktować bardziej jako odreagowanie ostatnich spadków połączone z obroną

wsparcia. Teraz pewnie czeka nas dalszy lekki wzrost, ale chyba już nie ba

Reklama
Reklama

tyle silny by poważne zagrozić szczytom. Pierwsze opory są już blisko.

Najpierw poziom szczytu na 1776 pkt i niewiele wyżej szczyt w okolicach 1790

pkt. Wątpię, by ten drugi poziom udało się pokonać Kontrakty01.gif

Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama