Dla mnie tak to nie wyglądało, szczególnie że na rynku obligacji popyt w
przeciwieństwie do listopada też był bardzo duży
Mimo tak silnego wsparcia ze strony któregoś z największych funduszy rynek
bardzo długo nie mógł poradzić sobie z wyjściem z konsolidacji. Każda próba
gaszona była natychmiast równie dużą podażą wspieraną z góry oporami na
porannych szczytach. Byki przełamały ją dopiero w ostatniej godzinie i po
dość dynamiczny wybiciu przeszliśmy szczyty zarówno na kontraktach, jak i na
indeksie. Wszystko przypieczętowała na koniec sesji po raz kolejny lepsza od
prognoz produkcja przemysłowa, której wzrost +18,4% robi wrażenie, ale
zapewne znowu zostanie nieco osłabiony "obarczeniem" za to winą eksportu,
czytaj silnego euro, a to już się powoli zmienia.
Podsumowując, wczorajsza obrona dolnego ograniczenia klina Kontrakty01.gif
Indeks01.gif wraz z dobrym zachowaniem rynków zagranicznych pozwoliła na
przedłużenie odreagowania o kolejne kilkanaście punktów. Na jutro pozostaje
lekka przewaga byków (tylko ze względu na obroty), ale zdobywanie kolejnych
punktów nie będzie już takie proste. Nie tylko ze względu na rosnącą podaż
wraz ze zbliżaniem się do ostatnich szczytów, ale też choćby ze względu na
optymizm jaki zapanował na rynku, a który najlepiej wyraża teraz baza na
nowej serii (+36 pkt.). Także kto zerka na północ, to z wielką ostrożnością
MP