Za wcześnie jeszcze wprawdzie by na tej podstawie mówić o nowych rekordach, ale w przypadku czerwcowej serii byki powinny wykorzystać te argumenty by spróbować podejścia pod szczyty. Notowania zaczęły się obiecująco - od wyjścia ponad linię półtoratygodniowego trendu spadkowego w skali intra i luki hossy. Początek był również udany dla byków przynosząc zwyżkę do poziomu 1785 pkt. Po kilku nieskutecznych próbach sforsowania tej granicy, wkrótce po rozpoczęciu kasowego doszło do osłabienia, ale nie trwało ono długo, a wsparciem okazało się właśnie otwarcie. Kurs znowu ruszył do góry i choć nie był to wzrost dynamiczny to jednak mniejsza aktywność podaży pozwalała na konsekwentną wspinaczkę. Rynek dotarł do powyższego oporu i tak jak poprzednio tu właśnie niedźwiedzie podjęły kolejną próbę wyhamowania. Tym razem skończyło się jednak na niewielkiej konsolidacji tuż poniżej i na godzinę przed końcem ograniczenie zostało przebite. Był to impuls do ataku na znacznie silniejszą barierę w strefie 1789-1790 pkt., który przyniósł sforsowanie. Pomimo lekkiego osłabienia w ostatnich minutach zamknięcie wypadło w pobliżu maksimów.
Sesja poprawia lekko sytuację techniczną. O ile bowiem sama skuteczna obrona linii listopadowych wzrostów, która obecnie znajduje się na 1741 pkt. nie wystarczała jeszcze by liczyć na poprawę, to wczorajsze odbicie zwiększyło wyraźnie szanse takiego scenariusza w najbliższych dniach. Druga z rzędu biała świeca, luka hossy w przedziale 1769-1772 pkt., a zwłaszcza przebicie oporów w obrębie 1789-1790 pkt. świadczą że popyt odzyskuje siły po ostatnich spadkach. Jest dość prawdopodobne, że tego potencjału wystarczy do podejścia bliżej szczytów w przedziale 1835-1836 pkt., a nawet ich mocniejszy test. Większej poprawy i nowych maksimów trendu wzrostowego nie ma co obecnie przesądzać, gdyż jest wysoce prawdopodobne, że w okolicach powyższych oporów niedźwiedzie będą się aktywniej bronić. Ostrożność nadal sugerują też wskaźniki. Najszybsze z oscylatorów znowu uformowały wprawdzie dna w strefach neutralnych, a na przykład Stochastic dał pozytywny sygnał przecinając średnią, ale duże obawy budzić może coraz gorsza sytuacja MACD i ROC. Pierwszy z nich też stara się wyhamować spadki, jednak pozostaje poniżej średniej, a ROC mocnym ruchem opada do linii równowagi i praktycznie już wczoraj przystąpił do jej testu. Pierwsza faza dzisiejszej sesji może więc przynieść kontynuację wzrostów, ale należy liczyć się, że im wyżej, tym większa będzie aktywność niedźwiedzi. Jeśli popyt spróbuje mocniej zaatakować szczyty może to wywołać silniejszą reakcję i przynieść osłabienie w dalszej części dnia.
Bieżące poziomy - FW20M4
Wsparcia - 1785, 1772, 1765
Oporu - 1807, 1823, 1835