Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.03.2004 07:59

Interesującym wynikiem mogłoby się skończyć policzenie (jak ?) ile z

ostatniego rocznego wzrostu amerykańskie byki zawdzięczają terrorystom.

Brzmi paradoksalnie, ale na zamachy rynek (indeksy), szczególnie

amerykański, prawie nie reagował, a z kolei jakakolwiek pozytywna informacja

z frontu walki z terroryzmem powoduje wzmożone zakupy. Oczywiście najpierw

Reklama
Reklama

jest seria plotek na ten temat, obojętnie czy łapany jest akurat Saddam,

Osama, czy tak jak wczoraj "drugi człowiek w Al Kaidzie". Przewaga byków w

temacie terroryzmu jest taka, że o zamachach nikt wcześniej nie plotkuje i

rynki reagują na fakty. Przewaga niedźwiedzi - że fakty mogą kiedyś odebrać

takie wzrosty z dwukrotną nawiązką.

Wspomniany członek Al Kaidy został wczoraj rzekomo otoczony w Pakistanie, a

Reklama
Reklama

informacja ta dotarła na rynki w trakcje amerykańskiej sesji. Dodatkowo byki

wspomagało zdementowanie informacji i próbie zamachu na kolei Paryż-Londyn.

Wcześniej wstrzymano ruch na tej trasie, w związku ze znalezionym

podejrzanym ładunkiem. Indeksy kierując się tymi wszystkimi emocjami wróciły

z głębokiego południa i skończyły sesję przy zamknięciach Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif nie przejmując się żadną informacją.

Reklama
Reklama

A do przejmowania było nie tylko znane już przed sesją zerwanie rozmów

UE-Microsoft (stąd słabszy Nasdaq), ale też rozczarowanie indeksem

Philadelphia FED, który zamiast spadku z 30 na 28 zanotował w marcu 24,2. To

jeszcze możnaby przełknąć, ale jednym ze składowych indeksu jest indeks

pokazujący prognozy na najbliższe pół roku. Z poziomu 51,4 (niewielkie

Reklama
Reklama

zmiany w ostatnich miesiącach) indeks spadł do 36,7. Lekko spadło też

zatrudnienie. To wszystko na normalnej sesji miałoby bardzo negatywny wpływ

na rynek. Wczoraj dominowały emocje, zupełnie tak jak wysokie ceny ropy nie

straszą na razie rynku podwyżkami stóp procentowych, niższymi zyskami

spółek, inflacją itd. itp., a pomagają jedynie poprzez wzrost kursów spółek

Reklama
Reklama

z sektora paliwowego. To samo dotyczy pozostałych mocnych wzrostów na

towarach, które interpretowane są na każdej sesji odwrotnie, w zależności od

nastroju. Wczoraj ten sprzyjał bykom, choć plusów na indeksach nie było. Nie

było jednak należnej przeceny.

Dzisiaj dane makro brak w kalendarzu. Jedynie u nas o 10:00 GUS poda

Reklama
Reklama

sprzedaż detaliczną i stopę bezrobocia, ale jeśli produkcja przemysłowa ma

tak niewielkie wpływ na rynek, to dzisiaj też nie będzie zbyt mocnej reakcji

na GPW. A dlaczego w światowym kalendarzu tak pusto na dzisiaj ? Inwestorzy

skoncentrują się na wygasaniu opcji i kontraktów. Głupio byłoby, gdyby znowu

któreś dane wywołały emocjonalną reakcję nieco wypaczającą rozliczenie tych

instrumentów. Nie trzeba też chyba przy tym przypominać, że dzisiejsza sesja

w USA będzie z tego powodu traktowana trochę z przymrużeniem oka i wszystko

tłumaczone będzie właśnie trzecim piątkiem marca.

Nie za bardzo natomiast wiem, jak wytłumaczyć publiczne dyskusje o zmianie

premiera i rozłamie w SLD. Żal robi się nawet nie lubianej partii, gdy ta

przestrzeliwuje sobie kolana i do tego zaczyna posypywać je solą. Dla rynków

losy SLD mają drugorzędne (teraz) znaczenie, ale kwestia premiera jest

zarówno dla indeksów, jak i dla waluty kluczowa. Jeśli w przededniu wejścia

do UE zaczną się polityczne awantury, to zarówno złotówka jak i WIG20 mocno

by na tym ucierpiały. 10-ciu wspaniałych naciska obecnie na premiera, by

podał się do dymisji. Za Reuterem "Miller powiedział podczas posiedzenia

zarządu SLD, że można rozważyć jego odejście wtedy gdyby była szansa w

Sejmie wygrania konstruktywnego votum nieufności". Dlaczego złotówka nie

słabnie (a tak byłoby przy faktycznym odejściu premiera ?). Bo każdy

pamięta, że na takich samych warunkgłości od dolnego klina zwyżkującego Kontrakty.gif .

Sytuacja diametralnie inaczej wygląda, gdy uwzględnimy jeszcze marcową

serię, lub po prostu spojrzymy na wykres indeksu. Indeks.gif Mamy tutaj

testowanie dolnego ograniczenia klina zwyżkującego i ewentualne dzisiejsze

wybicie dołem będzie dla techników sygnałem sprzedaży. Na ile wiarygodnym,

uwzględniając wygasanie kontraktów i zdominowanie rynku przez arbitraż, to

już każdy rozstrzygnąć musi samemu. Zacząć powinniśmy na razie na małych

plusach. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama