Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 23.03.2004 15:27

Sesja miała dzisiaj dwa oblicza. Pierwsze to otwarcie i konsolidacja do

godziny 13:00. Nie za bardzo było się czym tutaj pasjonować, bo nasz rynek

już wielokrotnie udowodnił, że sam ruch cen nie potwierdzony obrotem,

zmienia może nastroje inwestorów zaangażowanych na rynku, ale na pewno nie

jest wiarygodną wskazówką do rozpoczęcia większego ruchu.

Reklama
Reklama

Dlatego też, każdy z kolejnych maksów w ramach tej konsolidacji przynosił

natychmiastowe cofnięcie, które znosiło prawie cały wyskok. Wszystko na

dosyć niskich obrotach, które nie sugerowały rozgrywki żadnych większych

funduszy. Sytuacja diametralnie zmieniła się po 13:00, choć jeśli spojrzeć

na sam ruch cen, to w nowym maksie nie było nic nadzwyczajnego.

Pisałem jednak wtedy, że warto odnotować dwa zdarzenia, które wyróżniają

Reklama
Reklama

obecne szczyty. Po pierwsze siła rynku nie wzięła się pojedynczych małych

transakcji, ale z wyraźnie mocniejszego ataku popytu zwiększającego

aktywność. Po drugie do wzrostów ruszyliśmy razem z węgierskim Bux, który

notował maksy na +1,45%. To wyraźnie wskazało zagranicznych inwestorów, jako

źródełko popytu napędzające ten wzrostu i już w tym momencie sesja była

przesądzona na korzyść byków. Przy

Reklama
Reklama

Potwierdziły to kolejne dwie godziny, gdzie wzmożone zakupy rozlały się po

całym rynku, z ulubieńcami (kwestia płynności) zagranicy na czele - świetna

dzisiaj KGHM, PKN, PEO, BPH, PKM. Praktycznie jedynie w tyle pozostawała

TPS, choć na szczęście dla byków tą kulę u nogi neutralizowała kontynuująca

wczorajszy wzrost Agora (+6,4%).

Reklama
Reklama

Wzrost zakończyliśmy gdy zgrało się ze sobą kilka czynników. Po pierwsze

węgierski Bux zakończył wzrosty. Po drugie TPS dołączyła do rosnących spółek

i dalej nie było czym rynku ciągnąć. Po trzecie liczba otwartych pozycji na

kontraktach zaczęła spadać, co sugerowało, że wzrost nie jest już napędzany

wzrostem optymizmu, ale ucinaniem strat przez niedźwiedzie. Zbyt wcześnie

Reklama
Reklama

było, by zrzucić to na karb realizujących zyski daytraderów. Po czwarte

wzrost zdynamizował manipulator BPH, jak zwykło nazywać się tą spółkę, która

przy dużym udziale w indeksie często wykorzystywana jest do podciągnięcia

rynku. No i w końcu po piąte, chyba najważniejsze, doszliśmy do poziomu, na

którym dzisiaj potrzeba byłoby bardzo dużo kapitału, by przebić się przez

Reklama
Reklama

podaż na oporach. A mówiąc o oporach wszyscy głównie patrzą teraz na indeks,

gdzie doszliśmy do newralgicznego poziomu. Jeśli indeks tutaj zawróci, to

mamy odbicie zarówno od linii trendu spadkowego, jak i uznanie obecnego

wzrostu jedynie za ruch powrotny. Indeks01.gif Z kolei wzrost na

jutrzejszej sesji oznaczać będzie zanegowanie sygnałów sprzedaży i

przerwanie trendu spadkowego. Z oceną szans rynku poczekajmy do rana, gdy

USA odkryją karty. Podsumowując sesję powiedziałbym tak - ruch cen był

neutralny, bo tak należy traktować póki co ruch powrotny, ale wyraźny wzrost

obrotów w drugiej części sesji i skorelowanie wzrostu z rynkiem w

Budapeszcie daje na jutro lekką przewagę bykom. Kontrakty01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama