Było bardzo blisko, a tak nadal można mówić jedynie o ruchu powrotnym i niewykorzystana szansa może mieć konsekwencje na kolejnych sesjach. Otwarcie notowań wypadło na plusie i zaraz na początku byki wyciągnęły kurs do poziomu 1746 pkt. Tu jednak wzrost został wyhamowany i sytuacja się uspokoiła. Niedźwiedzie starały się przetestować potencjał popytu i próbowały zejść niżej, ale okolice otwarcia pomimo kilku naruszeń tworzyły wystarczającą zaporę dla głębszego osłabienia. W rezultacie na rynku panowała mało ciekawa konsolidacja, choć kolejne ruchy spadkowe udawało się powstrzymywać coraz wyżej. Na początku drugiej połowy sesji popyt znowu zaczął mocniej testować górne ograniczenie co wreszcie przyniosło efekt w postaci przebicia. Kolejnym celem było poprzednie maksimum na poziomie 1750 pkt., przy którym doszło do lekkiej korekty. Następny atak przyniósł jednak przebicie, co otworzyło drogę do istotnego oporu na 1754 pkt. Z nim również byki się uporały, ale kiedy wydawało się, że rynek utrzyma się powyżej, co anulowałoby niekorzystne sygnały, w końcówce znowu doszło do osłabienia i zamknięcie wypadło poniżej.

Świeca na wykresie ma wprawdzie biały korpus, ale trudno traktować ją jako wiarygodną zapowiedź kontynuacji korekty. Górny cień potwierdza bowiem większą aktywność podaży jakiej można spodziewać się w okolicach przebitej w poniedziałek linii trendu wzrostowego z listopada ub.r. Dziś przebiega ona na wysokości ok. 1759 pkt. i również stanowić powinna silny opór, zwłaszcza że wzmacnia go wczorajsze maksimum. Wzrost poprawił wprawdzie lekko pozycję wyjściową popytu do kolejnego ataku, a na niektórych szybkich oscylatorach np. na CCI i %R mamy pierwsze od prawie miesiąca sygnały kupna, ale to jeszcze nie przesądza sforsowania tym bardziej na zamknięciu. Ponadto tuż powyżej czekają kolejne ważne bariery podażowe w postaci poziomu 38.2% zniesienia dotychczasowego spadku na 1765 pkt. oraz lokalnego szczytu z piątku na wysokości 1772 pkt. Zwyżka nie była w stanie zmienić nawet w niewielkim stopniu negatywnej sytuacji MACD i ROC, które kontynuują wyraźne spadki, a pierwszy z nich może wkrótce testować linię równowagi. Dzisiejszą sesję możemy rozpocząć nieco wyżej, ale zwłaszcza w pobliżu przebitej linii trendu powinna pokazać się mocniejsza podaż. W dalszej części możliwe jest więc osłabienie i ostatecznie prawdopodobne jest zakończenie poniżej oporu. Skutecznego wsparcia można natomiast spodziewać się w okolicach 1735 pkt.

Bieżące poziomy - FW20M4

Wsparcia - 1739, 1735, 1720

Oporu - 1759, 1765, 1772