Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.03.2004 07:56

Wczorajsza sesja w Stanach w niczym nam nie pomoże, ale i nie przeszkodzi,

co może jest ważniejsze. Prawdę mówiąc, mamy tu podobną sytuację do tej na

naszym rynku. Sesja się odbyła, zanotowano jakiś obrót, ale faktycznie mogło

tego w ogóle nie być. Sesja właściwie bez znaczenia. Indeksy zmieniły się

kosmetycznie, a zakres notowań był zbliżony do wartości z wcześniejszych

Reklama
Reklama

sesji.

Wczoraj nieco lepiej radziły sobie spółki technologiczne. Tu prym wiódł

Microsoft. Spółka zyskała wczoraj 1.1% na wartości po tym jak Komisja

Europejska nałożyła na nią karę. Paradoks? Nie koniecznie. Kara była już

przez rynek oczekiwana. Nie wiadomo było, jaka będzie duża. Wczoraj

inwestorzy poznali kwotę i okazała się ona zbliżona do oczekiwań. Strach (że

Reklama
Reklama

kara może być większa) minął i akcje ponownie zaczęły być kupowane. Po

decyzji komisji zyskały na wartości papiery RealNetworks producenta

oprogramowania multimedialnego, alternatywnego dla produktów załączanych do

tej pory do systemu Windows. Jednak w końcówce sesji ponownie osłabły

("sprzedaj fakty"). Podobna sytuacja miała miejsce z Red Hat, który najpierw

skoczył o 14%, by zakończyć notowania 3% nad poprzednim zamknięciem.

Reklama
Reklama

Wczoraj mieliśmy spore umocnienie się dolara na rynkach walutowych. Za powód

podaje się wypowiedzi europejskich oficjeli, które to jakoby mają świadczyć

o zwiększonym prawdopodobieństwie obniżki stóp w strefie euro. Sądzę, że

takie dywagacje są prowadzone nieco na wyrost, ale rynek przyjął je dość

poważnie. To skutkowało także spadkiem cen złota. Po ośmiu sesjach

Reklama
Reklama

nieprzerwanego wzrostu.

Po regularnej sesji nie wydarzyło się już nic na tyle ciekawego, by mogło

zainteresować polskiego inwestora. AHI zakończył kwotowania na +0,04%.

Obecnie kontrakty w Stanach notują lekkie plusy względem swoich fair value

(NQ +3,55 SP +3,32).

Reklama
Reklama

Dla nas to wszystko ma ograniczone znaczenie, a nijaki koniec notowań za

oceanem sprawi, że najprawdopodobniej zaczniemy notowania w okolicy

wczorajszego zamknięcia. Być może i dziś pojawią się jakieś próby wybicia

rynku z konsolidacji. Mam taką nadzieję, bo inaczej ugrzęźniemy w niej na

cały dzień. Przypomnę, że obecnie najważniejszym poziomem oporu na indeksie

Reklama
Reklama

są okolice 1760-65 pkt. Ich pokonanie może dać impuls do dalszej zwyżki.

Przyznam jednak, że przebieg wczorajszej sesji raczej nie nastraja

optymistycznie i takie bycze zachowanie rynku wydaje mi się mało

prawdopodobne. Zakładam, że jeśli nawet popytowi zachce się harców, to

skończą się one w najlepszym razie w okolicy wspomnianego oporu. Na jego

pokonanie jest chyba jednak za wcześnie. Kontrakty.gif Indeks.gif

Na dziś zaplanowanych jest kilka publikacji danych makro. I tak na 14:30,

jako że dziś czwartek, mamy oczywiście raport o liczbie nowych wniosków o

zasiłek dla bezrobotnych. O tej samej godzinie podana zostanie ostateczna

wartość dynamiki PKB w IV kw ubiegłego roku. Atrakcji nikt się tu nie

spodziewa i pewnie ważniejsze okażą się dane dotyczące zasiłków. Na 16:00

planowana jest publikacja danych o obrotach na rynku wtórnym nieruchomości w

USA. Spodziewana jest poprawa, a wczorajsze dane z rynku pierwotnego tylko

te oczekiwania potwierdzają. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama