Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w lutym mocniej od oczekiwań, ale była to zasługa znacznego wzrostu zamówień na środki transportu. Poza tym zweryfikowane w dół zostały dane za styczeń.

Sprzedaż domów na rynku pierwotnym była wyższa od oczekiwań, ale również żadnym bodźcem dla rynku nie była. Lepiej zachowywał się rynek technologiczny - Hewlett Packard podpisał znaczny kontrakt z administracją rządową a kara nałożona przez Komisję Europejską na Microsoft nie przekraczała oczekiwań inwestorów. W handlu posesyjnym niewielkie zmiany - AHI zakończyło wzrostem o 0,04%. Sytuacja techniczna rynku nie zmieniła się zasadniczo. W krótkim terminie wygląda jednak lekko optymistycznie. Indeksy od trzech dni bronią minimów z początku poniedziałkowej sesji a rynek jest wyprzedany. A to ciągle stwarza szanse na 2-3 proc. odbicie na najbliższych sesjach.

Bezbarwna sesja za oceanem nie będzie mieć wpływu na nasz rynek. Otwarcie powinno zatem wypaść blisko wczorajszego zamknięcia (na WIG20 - 1731 pkt). W dalszej części sesji możliwa jest stopniowa poprawa notowań (gra pod odbicie w USA). Pierwszym istotnym oporem dla WIG20 jest wczorajsze maksimum - 1747 pkt. Pierwsze wsparcie to wczorajsze zamknięcie - 1732 pkt. W perspektywie najbliższych sesji możliwa jest lekka poprawa notowań. Wczoraj WIG20 wybił się górą z blisko trzytygodniowego kanału spadkowego, co można odebrać lekko pozytywnie. Szybkie wskaźniki, taki jak oscylator stochastyczny, utrzymują zaś sygnały kupna. Poprawia się też nieco układ średnioterminowych wskaźników - MACD i Trix wyhamowują spadki nieco powyżej poziomów zerowych. To wszystko zwiększa prawdopodobieństwo wzrostów na najbliższych sesjach. Wzrost ten może jednak zostać wyhamowany w pobliżu ubiegłotygodniowego maksimum na 1760 pkt.