Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 31.03.2004 15:52

Sesja kończy się w fatalnych nastrojach. Kontrakty zaliczyły właśnie nowe

minimum na 1757 pkt. Podaż widoczna jest także na rynku kasowym. Baza bliska

zeru jasno pokazuje, że niedźwiedzie oczekiwania stały się udziałem

większości graczy. Czy zatem faktycznie będziemy mieli do czynienia ze

spadkiem? Czy dzisiejsza słaba sesja wystarczy jako odreagowanie na ostatnie

Reklama
Reklama

wzrosty? By na to odpowiedzieć, trzeba sobie zdać sprawę, czemu korekta ma

służyć. Jest to oczywiście przejaw podjęcia przez dużą część inwestorów

decyzji o realizacji zysków. Chodzi jednak także o zmianę nastrojów. Ta

zmiana musi być na tyle duża, by umożliwiała dalszą zwyżkę. Taka jest bowiem

natura korekty, że jest ona tylko przerwą w zwyżce. Zatem, jeśli brać pod

uwagę wielkość ruchu, to ta korekta nie jest duża. Jednak obserwując

Reklama
Reklama

nastroje, można zaryzykować tezę, że spadek cen spełnił swoje zadanie. Nie

jest więc wykluczone, że jutro już o spadkach mówić nie będziemy. Jeśli

jednak nie jest to korekta, ale początek większego ruchu, to sprawy się

komplikują. Biorąc pod uwagę, że poziom pesymizmu jest tak znaczny

zaryzykuję twierdzenie, że jutro będzie lepiej. Kontrakty9.gif Indeks9.gif M

61-62 KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama