Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 01.04.2004 17:05

Dzisiejsza sesja mogła być nieco ciekawsza. Mogła być, ale nie była.

Faktycznie bowiem mieszaliśmy się na poziomach wyznaczonych już podczas

wczorajszych notowań. Zmienność nie była zbyt duża i daytraderom pewnie nie

służyła. Skoro nie zostały wyznaczone ani nowe minima, ani maksima, to co

właściwie ta sesja zmienia? No właśnie. Nic.

Reklama
Reklama

Nadal pozostajemy pod wrażeniem wczorajszego spadku z początku sesji. Dziś

mieliśmy kolejne nieśmiałe próby mające na celu zanegowanie sygnałów

sprzedaży, jakie ten spadek przyniósł. Podobnie jak wczoraj, próby nie

przyniosły rezultatów. Trzeba jednak stwierdzić, że rynek kasowy wyglądał

nieco lepiej niż wczoraj. Wczoraj indeks po każdym ataku na opór wyraźnie

słabł. Dziś popytowi udawało się utrzymać ceny w górnej części dzisiejszej

Reklama
Reklama

rozpiętości. Dopiero w końcówce mieliśmy osłabienie.

W sporej części było ono wynikiem informacji o przygotowaniach o sprzedaży

pakietu TPS. Jakiś czas temu Kompania zapowiadała, że będzie szukać kupca na

posiadany pakiet. Zresztą szeptano o tym od jakiegoś czasu. Strach przed tą

operacją jest chyba niepotrzebny. Tak, kto kupi teraz papiery od KW nie kupi

ich na rynku. Jednak z drugiej strony, problem podaży tych papierów

Reklama
Reklama

przejdzie do historii. W sumie tą akcję należy odebrać pozytywnie. Chyba

zbyt wiele uwagi się do tego przywiązuje. Obecnie są istotniejsze problemy.

Jak choćby nowy Premier. Wczoraj wydawało się jeszcze, że schedę po Millerze

przejmie M. Belka, a dziś dowiadujemy się, że równe szanse ma J. Oleksy.

Problem w tym, że odbiór rynku na obu panów jest odmienny z przewagą

Reklama
Reklama

akceptacji dla tego pierwszego. Oby sprawa się szybko wyjaśniła.

Co zatem na jutro? Spójrzmy na wykresy. Jeśli konsolidacja to dwa

ograniczenia. I tak od dołu ograniczają nas ostatnie lokalne dołki. A od

góry pokonane wsparcia: okolice 1780 pkt dla kontraktów Kontrakty01.gif i

1765 pkt dla indeksu Indeks01.gif Nastroje na rynku terminowym był dziś

Reklama
Reklama

fatalne. Baza momentami spadała poniżej zera. Co ciekawe ten pesymizm miał

miejsce, gdy indeks jakoś trzymał fason. Warto także zauważyć, że popytowi

na kontraktach pomagać będzie linia trendu wzrostowego, która obecnie

biegnie raptem kilka punktów pod poziomem dzisiejszych minimów. Łącząc to z

pesymizmem, można nieśmiało stwierdzić, że wiele niżej nie zejdziemy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama