przy czym tamte plusy to głównie zasługa administracji publicznej, a do tego
dochodziła jeszcze negatywna rewizja za zeszłe miesiące. No i teraz
najważniejsze - zamiast wywołać to ogromne rozczarowanie i panikę rynku,
indeksy tylko zaczęły spadkiem, a na koniec sesji testowały szczyty całej
hossy, poprawiając je w poniedziałek. Kto wtedy zamiast patrzyć na fakty dał
się zwieść nadziejom bezkarnej hossy miał spore szanse kupić akcje na samym
szczycie, tuż przed największą korektą spadkową od początku trwającego już
rok wzrostu. Niech będzie to przestrogą na dzisiejsze dane, podawane o
15:30. Prognozy mówią o spadku stopy bezrobocia do 5,5% z 5,6% w lutym, oraz
wzroście liczby nowych miejsc pracy o 123k po rozczarowującym (czwarty raz z
rzędu) +21k w lutym. Choć wielu inwestorom wydaje się, że sprawa
amerykańskiego bezrobocia wpływu na Prokom, BRE, czy Agorę mieć nie powinna,
to warto jeszcze przypomnieć, że WIG20 szczyty wyznaczył także w dzień po
tych danych. Prognozy ? Nawet się nie podejmuję, gdyż w ostatnich tygodniach
było bardzo dużo sprzecznych sygnałów, zawartych choćby w subindeksach
wskaźników nastroju, czy koniunktury. Ogłupienie w prognozowaniu tych danych
jest tym większe, że już na początku roku większość zapowiada ogromnie
optymistyczne publikacje (+200 tys. w górę). Do tej pory za każdym razem
było inaczej, ale faktycznie w najbliższych miesiącach możemy zobnduszy.
Oczywiście dokłada się do tego niepewność polityczna, która dzisiaj nie
zostanie wyjaśniona. Ale czy na pewno ? Nie do końca, bo dla mnie dzisiejsza
pierwsza strona Wyborczej praktycznie unicestwia partię SLD w najbliższych
wyborach. Do tej pory sami członkowie partii różnymi aferami strzelali sobie
w kolano. Teraz dezerter Kaczmarek wbił im nóż w plecy. Notowania partii z
przestrzelonymi kolanami były trochę kulawe. Z nożem w plecach zdecydowanie
trudniej będzie się już podnieść. Chodzi o "giełdową" sprawę szefa PKN,
który w 2002 r. został zatrzymany przez UOP, a o kulisach tej sprawy odsyłam
do prasy. Do tej pory afery oczywiście były nawet i większe, ale chyba żadna
nie była tak bezczelna i tak jasno opowiedziana. Przeciwnicy polityczni
zrobią z tego dużo szumu w odpowiednim momencie, a hasło TKM stanie się
wizytówką SLD.
Oczywiście reakcji rynku z tego powodu nie będzie. Teraz liczy się budowanie
nowego rządu i jeśli inwestorzy mają na coś reagować, to na słowa i szanse
Belki jako premiera. To oczywiście też sprawa, która dzisiaj się nie
wyjaśni. Chyba już wszyscy wiedzą do czego zmierzam - konsolidacja,
niestety. Sesja w USA nic nie zmieniła, a pisałem wczoraj przed zamknięciem,
że na razie polecać mogę tylko cierpliwość i na większy ruch w tym tygodniu
się nie zanosi. Tylko dane o 15:30, o ile będą niespodzianką, wyznaczą jasny
kierunek. Każdy ruch poprzedzający tą publikację, nawet zejście kontraktów
po 1757 pkt. będzie mógł być bardzo szybko zanegowany na koniec sesji. Niska
aktywność dużych funduszy w tym tygodniu skazuje nas na czekanie na jakiś
silniejszy impuls. Kontrakty.gif Indeks.gif MP