średniej i teraz znowu panują byki Nasdaq.gif a na SP500 naruszenie linii
trendu wzrostowego było pułapką SP500.gif Sporo sprzecznych sygnałów.
Wątpliwości z kolei nie ma większość czytelników, od których dostałem w
Weekend maile. Odtajniając korespondencję ... zdecydowana większość jest
zgodna - w poniedziałek wysokie otwarcie i sypania akcji na maksa. Większość
racji z reguły nie ma, więc ten wariant póki co wykluczyłem ;-) Wzrost w USA
nie był na tyle powalający, by inwestorzy przyzwyczajeni ostatnio nawet do
ujemnej bazy, rzucili się teraz na kontrakty przy bazie +21 pkt. Oczywiście
pamiętam, że fixing na akcjach był trochę zdołowany, ale mimo wszystko
raczej nie będzie z rana takiej siły popytu jak oglądaliśmy choćby na
piątkowej sesji. Nie do pokonania marcowych szczytów przez oba rynki.
Wygląda jednak na to, że pęknięcie marcowych szczytów jest tylko kwestią
czasu. Dlaczego ? Abstrahując od ogromnej siły rynku w piątek (obroty
sprzyjają bykom), pesymizm na rynku terminowym dalej jest dość spory, co
właśnie wyraża się oczekiwaniami wysokiego otwarcia i wyznaczenia szczytu,
oraz choćby wskazaniem Wigometru (-20 pkt.) Ale dzisiejsza sesja wcale nie
jest taka prosta. Jeśli zawrócimy dokładnie na szczytach Kontrakty.gif
Indeks.gif to technicy bardzo mocno zwiększą podaż i zamiast kolejnej
świetnej sesji, możemy mieć nawet mały dramat!!! Dlatego dzisiaj nie
prognozowałbym z