Na NYSE była to głównie zasługa mocnego początku, gdyż później sytuacja się uspokoiła, ale DJIA nie cofnął się głęboko i przez resztę dnia przeważała stabilizacja. Na rynku technologicznym otwarcie z luką hossy sprowokowało wprawdzie podaż, jednak osłabienie udało się szybko zatrzymać i przez większość sesji Nasdaq wspinał się do góry, kończąc na szczytach, najwyżej od początku marca. Ten optymizm należy zawdzięczać przede wszystkim bardzo dobrym danym z rynku pracy. Departament Pracy poinformował, że w marcu przybyło 308 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, co ponad dwukrotnie przekroczyło oczekiwania rynku. Jednocześnie w górę zweryfikowano dane za luty co dodatkowo wzmocniło pozytywny sentyment. Takie dane podziałały budująco na inwestorów, dając nadzieje że rynek pracy wreszcie ruszył z miejsca i potwierdzi ożywienie największej gospodarki świata. Prawdziwy test czeka jednak rynek w najbliższym czasie, za sprawą zbliżającego się sezonu publikacji wyników finansowych. Już we wtorek otworzy je światowy potentat w produkcji aluminium Alcoa i jak pokazała zwyżka kursu oczekiwania są optymistyczne.

Sesja w USA powinna przełożyć się lekko pozytywnie na zachowanie naszego parkietu. Jej wpływu nie należy wprawdzie przeceniać, ale ten element może pomóc w ataku na dotychczasowy wierzchołek indeksu WIG20 na 1820 pkt. Piątkowa sesja przebiegała w pod znakiem niekwestionowanej przewagi byków. Impuls dała TPSA, na której wraz z transakcją sprzedaży akcji przez KW zniknął kolejny nawis podażowy. Uruchomiło to większy popyt, który w miarę upływu czasu pojawił się także na innych papierach i co tym bardziej pozytywne był on szczególnie widoczny na dużych spółkach, co może sugerować jego zagraniczne pochodzenie. Jest to dobry prognostyk na najbliższe dni, dający szanse na dalszą zwyżkę. Dzisiejsze notowania powinny więc przynieść poprawę, choć w porównaniu z piątkiem należy oczekiwać zmniejszenia jej skali. W pierwszej połowie popyt powinien pokusić się o atak na maksimum z 8 marca. Dobrą pozycję dla takiego testu dają obecne poziomy wskaźnika, a oprócz tego jego możliwość sugeruje wiele przesłanek technicznych. Przewagę popytu potwierdziły chociażby wskaźniki. MACD dał sygnał kupna już we wtorek wychodząc ponad średnią, a w piątek zwiększył tempo wzrostu oddalając się od tej granicy. Również ROC pnie się coraz wyżej pozostając w strefie dodatniej. W tej sytuacji nowe maksima są więc całkiem prawdopodobne i choć podaż powinna w trakcie dnia podjąć walkę, a więc można oczekiwać uspokojenia, to jednak jest szansa, że skończymy dzisiejszą sesję na lekkim plusie.