Nie udało się go wprawdzie nawet naruszyć, ale przy obecnych poziomach popyt nie powinien mieć problemów z mocniejszym atakiem. Otwarcie pomimo udanej sesji w USA przyniosło lekkie osłabienie. Na początku rynek był bardzo spokojny i niewiele się działo, ale pozwalało to niedźwiedziom skutecznie bronić poprzedniego maksimum na wysokości 1830 pkt. Tuż po rozpoczęciu kasowego starały się one mocniej zepchnąć kurs, jednak w okolicach 1819 pkt. spadki były skutecznie powstrzymywane. W rezultacie na prawie dwie godziny w tych rejonach zapanowała stabilizacja. Kiedy kolejne próby przebicia nie przynosiły efektów i kończyły się zaledwie naruszeniem byki zmobilizowały się przystępując do odrabiania strat, a sprzyjały im w tym poprawiające się nastroje na zachodzie i giełdach naszego regionu. Wzrost dotarł do porannych maksimów i oporu na 1830 pkt., ale naruszenie ponownie uaktywniło stronę podażową. Tym razem jednak przecena nie była zbyt długa i udało się ją zatrzymać powyżej poprzednich dołków, a w końcówce rynek ruszył do góry. Kolejny test oporów zakończył się zamknięciem powyżej, co można w pewnym stopniu zawdzięczać wpływowi lepszych od oczekiwań danych makro zza oceanu.

Kurs zbliżył się jeszcze bardziej do istotnego oporu, jaki na poziomie 1836 pkt. wyznacza maksimum wzrostów z 8 marca. Pomimo słabszego tempa wczorajszej zwyżki trudno mówić o większej aktywności niedźwiedzi w tych rejonach, a wręcz przeciwnie mniejszy wolumen jest oznaką ich cofnięcia. Taka bierność może nieco zastanawiać i niewykluczone, że podaż przygotowuje się obrony tuż powyżej, niemniej jednak z kolejnym testem popyt nie powinien mieć problemów. Większość przesłanek potwierdza bowiem jego przewagę na obecnym etapie, a jedną z nich jest chociażby jest układ wskaźników. Najszybsze z nich świadczą już wprawdzie o dużym wykupieniu rynku, ale nie jest to wystarczający powód by spodziewać się większego osłabienia. MACD i ROC po wygenerowaniu sygnałów kupna zwiększyły tempo wzrostów oddalając się od linii sygnału. Na wykresie pojawiła się świeca przypominająca negatywną formację wisielca, jednak jej wymowę ogranicza biały korpus, a ponadto wymaga ona potwierdzenia przez zamkniecie poniżej 1828 pkt. Ciekawie zapowiada się w tym układzie dzisiejsza sesja, która będzie sprawdzianem siły rynku. W początkowej fazie notowań powinno dojść do bardziej zdecydowanego ataku na wspomniany opór. W dalszej części możliwe jest uspokojenie, ale istotna będzie końcówka. Jeśli uda się utrzymać kurs powyżej, a są na to spore szanse, będzie to mocnym sygnałem dla dalszych wzrostów w najbliższych dniach.