To właśnie ostatnia godzina była najbardziej emocjonująca, ale chociaż sesja nie stanowi jeszcze przełomu to jednak spadek przyniósł kilka niekorzystnych sygnałów sugerujących możliwość dalszego osłabienia. Otwarcie wypadło nieco wyżej, ale po chwili rynek przeszedł na minus. Przecena nie trwała jednak długo i popyt nie pozwolił bezpośrednio zagrozić wsparciu na 1816 pkt. zatrzymując ją w okolicach 1822 pkt. Był to impuls dla odbicia, które wkrótce po rozpoczęciu kasowego dotarło w rejon 1831 pkt. Tutaj z kolei aktywniejszą walkę podjęły niedźwiedzie broniąc się skutecznie, ale nie wykazywały zbytniej ochoty na mocniejsze ściąganie rynku. W rezultacie kurs pozostawał w przedziale 1824-1831 pkt. i nic ciekawego się nie działo. Po kolejnym ataku na wsparcie doszło do niewielkiego odbicia, jednak następny test był już znacznie mocniejszy i zakończył się sforsowaniem. Dało to impuls dla mocniejszej wyprzedaży w końcówce, której celem w ostatnich minutach była ważna bariera na 1816 pkt. Byki nie starały się walczyć w tym rejonie, a więc przełamanie nie sprawiło większych problemów i ostatecznie zamknięcie wypadło przy dziennym minimum.
Sesja nie zmienia istotnie sytuacji niemniej jednak przyniosła kilka sygnałów sugerujących możliwość osłabienia w najbliższych dniach. Jednym z nich jest przełamanie wsparcia na 1816 pkt., które tworzyło minimum z poniedziałku. Poza tym skuteczną jak na razie okazuje się formacja wisielca potwierdzona we wtorek. Warto też zwrócić uwagę, że jeśli dzisiejsze notowania zakończą się podobnie jak wczoraj na wykresie powstanie kolejny negatywny układ - trzy kruki. Lekko pogorszyła się też sytuacja najszybszych wskaźników. CCI coraz mocniej opada do poziomu wykupienia i jest bliski wygenerowania sygnału sprzedaży, a %R już to uczynił wchodząc do strefy neutralnej. Elementy te skłaniają więc do ostrożności i nawet jeśli nie dojdzie wkrótce do większego spadku to o kolejnych rekordach w najbliższym czasie trzeba raczej zapomnieć. Z drugiej strony nie ma jednak obecnie powodów by mówić o większym odwrocie i ewentualna zniżka powinna być jedynie techniczną korektą. Pierwszym mocnym wsparciem będzie połowa świecy z piątku na wysokości 1800 pkt. Dalej mamy linię listopadowego trendu wzrostowego, aktualnie na 1767 pkt., ale przynajmniej na dzisiejszej sesji już pierwsze z ograniczeń powinno wystarczyć do zatrzymania zniżki. Na wyraźniejszą poprawę trudno bowiem raczej liczyć, tym bardziej że słaba sesja w USA nie będzie dla byków dobrą zachętą, a i świąteczna przerwa zmniejszy zapewne aktywność rynku. Notowania mogą więc zacząć się bez większych zmian i choć podaż może starać się przejąć inicjatywę to jednak głębszej przeceny być nie powinno i zwłaszcza w okolicach 1800 pkt. można oczekiwać uspokojenia i stabilizacji.