Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.04.2004 08:58

Zmiany indeksów na wczorajszej sesji nie były znaczące Dow.gif Nasdaq.gif

SP500.gif , ale reakcja inwestorów na publikowane wyniki może zaniepokoić.

Prawie wszystkie spółki (Apple wyjątkiem) podające nawet świetne dane (Citi)

spadały. Powód wciąż ten sam - obawy o wyższe stopy procentowe, które

zaszkodzą sektorowi finansowemu i technologicznemu. Pojawiła się jednak

Reklama
Reklama

"nadzieja" i w tym temacie.

Okazuje się bowiem, że sytuacja na rynku pracy nie jest tak oczywista, jak

wskazywały na to dane z ostatniego miesięcznego raportu. Pierwszą

wątpliwość przyniosła wczoraj publikacja liczby wniosków o zasiłek, ale

jakoś karkołomnie analitycy tłumaczyli to Wielkanocą (???), a po drugiej

strony był świetny indeks z NY, w którym subindeks zatrudnienia wzrósł z 9,7

Reklama
Reklama

do 19,8 (grudzień 25,1.... styczeń 24,5....luty 16,5... marzec 9,7). Remis

rozstrzygnął publikowany o 18:00 indeks Philadelphia Fed, który także bardzo

wyraźnie wzrósł (z 24,2 do 32,5) potwierdzając ożywienie, ale po pierwsze

indeks obrazujący prognozę na kolejne 6 miesięcy spadł z 17,9 do 10,4 a

indeks zatrudnienia z 12,3 do 12,2 Niby niewielki uszczerbek dla obu

indeksów, ale przy takim wzroście całego wskaźnika i po takich raportach z

Reklama
Reklama

rynku pracy to spore rozczarowanie. Wczorajsze osłabienie dolara rozpoczęło

się właśnie od tego, bo daje to argument za powstrzymaniem się z podwyżkami

stóp.

Po sesji królować miały wyniki spółek, które publikował IBM i Sun

Microsystems. Ale tutaj mała niespodzianka - spółki nie wzbudziły większego

Reklama
Reklama

zainteresowania inwestorów. Tradycyjnie nagrodzone zostały spadkami (po

prawie 3%) pomimo wyników odpowiadających prognozom, a zupełnie nie

tradycyjnie, obroty na tych spółkach w handlu posesyjnym były w drugiej

części tabeli najaktywniejszych spółek. Czyżby ta część sesji na dobre

odchodziła do lamusa ? Coraz rzadziej się zdarza, żeby elektryzowała

Reklama
Reklama

inwestorów i ustawiała nastroje na kolejny dzień, co szczególnie właśnie

przy publikacjach spółek było typowe. AHI mimo spadku wspomnianych dwóch

spółek +0,16%. Na dzisiaj można powiedzieć, że mamy przerwę od publikacji

wyników. Tylko Nokia przed sesją zwróci uwagę inwestorów, ale w ostatnich

tygodniach zarząd wyłożył już karty na stół i spółka nie ma za bardzo czym

Reklama
Reklama

zaskoczyć.

Ciekawie będzie za to w danych makro. Zaczniemy o 14:30 danymi z rynku

nieruchomości. Inwestorzy bardzo się tej publikacji obawiają, bo ostatni

wzrost rynkowych stóp procentowych musi mieć negatywny wpływ na kondycje

rynku nieruchomości. Widać to było choćby po aktywności konsumentów na rynku

kredytów hipotecznych i ich refinansowania - spore załamanie. Skończy się

chyba jednak tylko na strachu, bo za wcześnie jeszcze, by dopiero co rosnąca

rentowność tak szybko zaszkodziła rynkowi nieruchomości. Warto jednak

zwrócić na te dane uwagę, bo akurat tutaj dobre dane nic nie zmienią (trwa

hossa, więc inwestorzy się przyzwyczaili, a do tego wiedzą, że będzie

gorzej), a negatywna niespodzianka przyniesie spadki indeksów. O 15:15

dynamika produkcji przemysłowej za marzec i wykorzystanie potencjału

produkcyjnego - tutaj już reakcja powinna być sprawiedliwa, choć konia z

rzędem temu, kto powie, czy inwestorzy ucieszą się z dobrych danych, czy

przestraszą podwyżki stóp. Na koniec tygodnia o 15:45 indeks Univ Michigan

i to dzisiaj bardzo ważna publikacja - bo to już wstępne dane za kwiecień.

Prognozuje się wzrost z 95,8 do 97,0.

Jak to wszystko wpłynie na nasz rynek ? - neutralnie. Sesja w USA nie

wskazała kierunku dla żadnej ze stron. Każda znajdzie w niej argumenty za

swoimi racjami, a wynik sesji choć na Nasdaq spadkowy, to za mało

dramatyczny, by ustawiać nastroje dla całego Eurolandu. Pozostajemy więc wrowanie sytuacji politycznej.

Na to ostatnie szansa była już dzisiaj, bo Sejm miał zając się dwoma ważnymi

ustawami z planu Hausnera. Głosowanie zostało przełożone, gdyż zgłoszono

szereg poprawek do tych ustaw. Dla rynku to korzystne, że dzisiaj nie ma

głosować, bo ustawy by nie przeszły. Ale jak wiadomo, poprawki to

ograniczenie cięć, więc albo zostaną przyjęte i rozczarowują rynki, albo

całe ustawy nie zostaną przyjęte. Którą wersję rynek ma w cenach ? MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama