Nie można bowiem liczyć na nie bez wybicia z trwającej od ponad tygodnia konsolidacji, której jak na razie kontrakty nie zamierzają opuścić. Należy więc liczyć się z tym, iż w kolejnych dniach, a przynajmniej na dzisiejszej sesji nadal rozstrzygnięcia nie zapadną. Otwarcie wypadło na minusie i po krótkiej stabilizacji kurs zaczął osuwać się niżej. Tuż po rozpoczęciu kasowego dotarł do 1854 pkt., ale popyt nie dopuścił do bezpośredniego ataku na ważne wsparcie na 1851 pkt. i przystąpił do odrabiania strat. Nie był to wprawdzie wzrost mocny, ale systematyczny, gdyż poza jedną praktycznie nieco wyraźniejszą korektą rynek powoli się umacniał. Po trzech godzinach udało się nawet wyjść na plus, co z kolei dało impuls dla ataku na opór zlokalizowany na wysokości 1874 pkt. Po niewielkim naruszeniu przebudziły się jednak niedźwiedzie. Nie tylko zdołały one obronić tę barierę, ale też sprowadziły kurs ponownie poniżej wtorkowego zamknięcia. Na krótko zapanowała lekka stabilizacja, ale w ostatniej godzinie spadki wyraźnie przyspieszyły. W konsekwencji większość z mozołem budowanej zwyżki została zniwelowana, ale zabrakło czasu by ponownie przetestować poranne dno.
Sesja nie przyniosła większych zmian w coraz mniej ciekawym obrazie rynku. Trwająca od sześciu dni stabilizacja nie pozwala na konkretniejsze prognozy jeśli chodzi o kierunek wybicia. Dopiero przebicie któregoś z jej ograniczeń, czyli z dołu strefy 1836-1840 pkt., bądź z góry przedziału 1884-1891 pkt. może dać wiarygodniejsze wskazówki. Z jednej strony położenie rynku blisko szczytów, oraz mniejsze obroty i formujący się na wykresie układ flagi są przesłankami przemawiającymi na korzyść popytu i dalszej poprawy. Jednocześnie jednak niedźwiedziom także nie brak argumentów, jak chociażby zachowanie dziennych wskaźników, zwłaszcza najszybszych oscylatorów, na których ważne pozostają sygnały sprzedaży. Poza tym przy obecnych poziomach rynku to one mają ułatwione zadanie z ewentualnym testem granic horyzontu. Nie powinien on jednak nastąpić dziś, gdyż jest dość prawdopodobne, że sesja znowu większych rozstrzygnięć nie przyniesie. Na początku możliwa jest lekka poprawa, ale wydaje się iż nadal spore kłopoty może sprawiać opór na 1874 pkt., tym bardziej że w pobliżu, bo na ok. 1877 pkt. przebiega górna linia flagi. W tych okolicach może więc znowu dojść do stabilizacji, a w dalszej części notowań możliwe jest osłabienie.