razem należałoby zareagować na sygnał i ewentualnie na jego zanegowanie.
Pewnie już jutro się przekonamy, czy bykom uda się wybronić przed wybiciem.
Dzisiejsza kondycja popytu nie pozwala na zbytni optymizm, ale nasz rynek ma
swoją specyfikę. Tu nastroje zmieniają się nagle i jutro teoretycznie możemy
ponownie tryskać optymizmem.
W przypadku kontraktów odległość od analogicznej linii trendu jest nieco
mniejsza. Tu brakuje już tylko kilka punktów. Zatem i tu istnieje możliwość
sygnału. Dziś zatrzymaliśmy się na poziomie 1800 pkt. Liczba okrągła, ale
nie dlatego jest to istotny poziom. Mamy tu bowiem wsparcie w postaci
szczytów z połowy i końca marca, no i wspomnianą linię. Jutro będziemy
obserwować walkę na ich poziomie. Ewentualne wybicie byłoby silnym sygnałem
średnioterminowym potwierdzającym dzisiejsze wybicie z konsolidacji.
Jak zatem podejść do dzisiejszej sesji? Mamy mocne sygnały krótkoterminowego
trendu spadkowego. Skoro tak, to skupmy się na określeniu sytuacji, które te
sygnały mogą zanegować. W tym wypadku obserwujemy opory. Te jednak są w tej
chwili bardzo wysoko. W czasie sesji mieliśmy kilka małych konsolidacji, ale
właśnie przez to, że były one małe, trudno je brać za wiarygodne poziomy
sygnalne. Nie pozostaje nic innego jak skonstatować, że po dzisiejszej sesji
negacją spadku będzie równie mocny wzrost. To nam racze