Szczególne znaczenie ma kolejna nieudana próba powrotu ponad linię pięciomiesięcznych wzrostów, bez czego nie ma co liczyć na sygnały zapowiadające poprawę. Otwarcie wypadło na lekkim minusie i tę słabość wykorzystała podaż by na początku ściągnąć rynek niżej. Celem spadku było wsparcie w strefie 1795-1797 pkt., które udało się naruszyć. W sukurs bykom przyszedł jednak rynek kasowy, na którym indeks zaczął od wzrostów. W ślad za nim ruszyły też kontrakty i udało się powyższą barierę obronić, a po godzinnej przewadze wzrostów kurs wyszedł również na plus. Nie stało się to jednak pretekstem dla dalszej zwyżki. Popyt nie był w stanie zaatakować mocniej oporu znajdującego się na wysokości 1816 pkt. i w okolicach piątkowego zamknięcia zapanowała niewielka konsolidacja. Zaraz po południu nastroje zaczęły się pogarszać. W rezultacie rynek zaczął bez zbytniej wprawdzie dynamiki, ale dość konsekwentnie osuwać się niżej by ponownie dotrzeć do testowanych rano wsparć. Pomimo kilku ataków oraz naruszenia górnej granicy nie udało się ich jednak sforsować i na resztę dnia kurs znowu pogrążył się w mało ciekawej konsolidacji.

Niewielka świeca nie daje istotniejszych wskazań, choć negatywnym elementem sesji jest brak nawet próby powrotu ponad pierwszy z ważniejszych oporów, nie mówiąc już o jego naruszeniu czy sforsowaniu. Barierę tę tworzy pokonana linia trendu z listopada. Dziś znajdzie się ona na ok. 1820 pkt. i nadal powinna stanowić mocną zaporę dla wzrostów, a przy obecnym potencjale byków szanse pokonania w najbliższych dniach nie wydają się zbyt duże. Nie jest to więc dobry prognostyk jeśli chodzi o możliwość pojawienia się wkrótce wyraźniejszych sygnałów kupna, zwłaszcza że stosunkowo blisko bo na 1833 pkt. mamy kolejny opór w połowie czwartkowego korpusu. Powodów do większego optymizmu nie dają też wskaźniki. Najszybsze oscylatory są w strefach wyprzedania, co zwiększa wprawdzie podatność na korekcyjne odbicie, ale biorąc pod uwagę opadający poniżej średniej MACD czy pozostający w obszarze ujemnym ROC trudno raczej oczekiwać, by był to większy wzrost. Wsparciem będzie nadal poziom 1795 pkt., gdzie znajduje się górna granica większości wahań z marca, a w dalszej kolejności ostatnie ze zniesień fali wzrostowej z 19 marca na 1786 pkt. Jest więc dość prawdopodobne, że kolejne dni mogą przynieść stabilizację pomiędzy tymi ograniczeniami, a wspomnianymi oporami, czyli w przedziale 1786-1833 pkt. Dzisiejsza sesja też zanosi się na spokojną i ostrożność inwestorów może przełożyć się na kolejny dzień względnej stabilizacji. Na początku możliwe jest wprawdzie lekkie osłabienie, ale w dalszej części spadek powinien wyhamować i zwłaszcza okolice 1786 pkt. mogą być wystarczającą na dziś zaporą dla zniżki, a nawet platformą dla lekkiego odreagowania.

Bieżące poziomy - FW20M4

Wsparcia - 1801, 1795 1786

Oporu - 1811, 1820, 1833