Po słabszym otwarciu zaraz na początku niedźwiedzie przetestowały wsparcie na wysokości 1795 pkt. Skończyło się lekkim naruszeniem, ale na dłużej nie udało się go sforsować. Po kilkudziesięciu minutach zaczęło się odrabianie strat i jeszcze przed otwarciem indeksu kontrakty przeszły na plus podchodząc do poniedziałkowego maksimum na 1812 pkt. To jednak okazała się wystarczająca zapora dla wzrostów, a skuteczną obronę wsparło pogorszenie nastrojów na rynku kasowym. Reakcja podaży była mocna i kurs nie tylko bez większych problemów uporał się z porannym wsparciem, ale tez mocno zaatakował kolejną ważną barierę na 1786 pkt. Znowu jednak naruszenie nie wystarczyło by sprowokować dalsze spadki i po lekkim odbiciu zapanował mało ciekawy trend boczny w przedziale 1789-1993 pkt. Kiedy wydawało się, że w tym marazmie dotrwamy do końca dnia w końcówce rynek przeżył prawdziwą metamorfozę. Ostatnie pół godziny przyniosło bowiem mocny skok do góry indeksu, a w ślad za nim również kontraktów. Brak było praktycznie powodów dla tak diametralnej zmiany nastrojów, co jednak nie zmienia faktu, iż nie tylko wsparcia zostały obronione, ale zamknięcie wypadło ponad poprzednim maksimum.
Obrona wsparć w postaci 61.8% zniesienia fali wzrostowej z 19 marca na wysokości 1786 pkt. i poziomu 1795 pkt. wyznaczonego przez górną granicę wahań z marca zwiększa szanse na uniknięcie dalszych spadków w najbliższych dniach. Za taką możliwością przemawia też kształt zbliżony do zapowiadającej odbicie formacji potrójnego dna rzeki. Poprzedzająca go przecena nie jest duża, a tym samym nie można zbytnio przeceniać wagi tego układu, ale jest to oznaka przynajmniej przejściowego zmniejszenia potencjału podaży. Lekka poprawa nastąpiła w układzie wskaźników. %R wyszedł ze strefy wyprzedania dając sygnał kupna, a Stochastic jest jeszcze w tym obszarze, ale przebił średnią. Na linii równowagi znajduje się ROC i nawet niewielki wzrost przyniesie przebicie. To lekko pozytywne przesłanki jednak bez sforsowania położonych stosunkowo blisko oporów nie ma co liczyć na wyraźniejszą poprawę. Pierwszym z nich podobnie jak w ostatnich dniach będzie przełamana linia trendu z listopada, biegnąca aktualnie na wysokości 1824 pkt., a tuż powyżej, bo na 1833 pkt. znajduje się połowa czarnego korpusu z czwartku. Jest mało prawdopodobne by popyt zdołał wkrótce uporać się z tymi barierami i kolejne kilka sesji nie powinno przynieść istotniejszych rozstrzygnięć. Dziś także zapowiadają się w miarę spokojne notowania. Byki mogą wprawdzie pokusić się o podciągnięcie kursu, ale należy spodziewać się że w miarę zbliżania się do oporów rosnąć będzie aktywność podaży. W konsekwencji może to przynieść osłabienie w dalszej części.
Bieżące poziomy - FW20M4
Wsparcia - 1801, 1795 1786
Oporu - 1824, 1833, 1848