Rynek jednak silny nie jest i cała dzisiejsza sesja tego najlepszym
przykładem. Może nie aż tak wyraźnym, by sprowadzać kontrakty do bazy tylko
+6 pkt. (kontrakty -22 pkt. indeks -6,57 pkt.) ale jeśli można było
oczekiwać szybkiego wzrostu, to tylko dzisiaj z rana, więc albo będzie tylko
mozolna wspinaczka, albo dość bolesna porażka linii trendu (kanału) na
indeksie Indeks01.gif naśladująca Kontrakty01.gif i doprowadzająca do
zasypania rynku podażą od techników. Nie wierzyłem, że w tym tygodniu
możliwy jest jakikolwiek scenariusz poza marazmem, ale po dzisiejszej sesji
jest nadzieja, że jutro wbrew zapowiedziom może być ciekawie. Z wyrokiem dla
kogo, poczekajmy jeszcze na koniec dość nerwowo rozpoczętej sesji w USA. MP