Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.04.2004 08:55

No to popyt ma dziś bardzo trudne zadanie. Zbiegają się bowiem dwie rzeczy,

które potencjalnie mogą przeważyć i skłonić rynek do wybicia. Jedną z tych

rzeczy jest wczorajsza sesja w USA. Spory spadek i to z zamknięciem w

okolicy minimum nie pozwala na wielki optymizm. Przynajmniej co do naszego

otwarcia.

Reklama
Reklama

Sakramentalne pytanie: dlaczego tak spadło w Stanach? Serwisy podają dwie

główne przyczyny, ale wydaje się, że jedna z nich jest nieco naciągana.

Chodzi mi tu o problemy Nortela (-28%) z księgowością. Ta informacja

pojawiła się przecież jeszcze przed sesją i odbiła się na notowaniach

jedynie samej spółki, a nie całego rynku. No, ale jak nie ma innych

wiadomości, które mogły by podpadać pod spadek, to się bierze co się ma pod

Reklama
Reklama

ręką. Drugą informacją, która uważana jest za bezpośrednią przyczynę spadku,

jest wypowiedź premiera Chin Wen Jiabao o możliwości schładzania wzrostu

gospodarczego w Chinach. Krok sam w sobie być może roztropny, ale rynek

obawia się, że jego konsekwencje wypłyną znacznie poza granice państwa

środka. Wczoraj mocno ucierpiały z tego powodu ceny surowców.

Łatwo się domyśleć, że w takim wypadku tracą na wartości spółki związane z

Reklama
Reklama

wydobyciem, przetwarzaniem i handlem surowcami. Wczoraj największym

spadkowiczem wśród spółek wchodzących w skład DJIA była Alcoa. Cena jej

akcji spadła wczoraj o 4%. Pozostałe spółki z tego indeksu, które straciły

co najmniej 2% to DuPont, General Motors, Caterpillar, American Express,

Intel, Hewlett-Packard, General Motors i Microsoft. Za szczęściarzy mogą

Reklama
Reklama

uważać się akcjonariusze McDonald`s, Boeing, Merck i Verizon Communications.

Co z tego dla nas? Pisałem na wstępie - kłopoty. Spadek w Stanach sam w

sobie to jeszcze nie problem. Te pojawiają się jeśli przypomnimy sobie

wczorajszą fatalną końcówkę naszych notowań. Ta przecież pojawiła się po

wcześniejszej próbie sztucznego podniesienia rynku. Perspektywy na dziś są

Reklama
Reklama

mało optymistyczne. Pewnie przyjdzie nam zaliczyć spadek na początek sesji i

wcale nie jestem pewien, czy przyjdzie ktoś by ratować rynek. Zwłaszcza, że

KGH nie będzie w dobrej kondycji (echo chińskiego chłodzenia). Dziś jest

zaplanowana największa manifestacja antyglobalistów. To także pewien czynnik

ryzyka. Może ekonomicznie nie wpłynie na rynek, ale nastrojów pewnie nie

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama