przeprowadzonych przez jednego z profesorów Uniwersytetu na Florydzie
wynika, że wyłączając pierwszy dzień notowań (gdzie akcje z reguły skaczą do
góry - w przypadku Google nie będzie raczej to miało miejsca, ze względu na
formę emisji), debiutujące spółki w pierwszym roku przynoszą minimalną
stratę, by powiększyć ją w drugim roku do blisko 4%, i w kolejnych latach
tracąc po kilka procent zaczynają rosnąć dopiero w szóstym roku. To
oczywiście bardziej ciekawostka, jako przeciętna stopa zwrotu dla
amerykańskiego IPO, a trzeba brać pod uwagę, że Google przeciętną spółką na
pewno nie będzie. Przy okazji uwaga ode mnie, że takich akcji nigdy bym nie
kupił jako inwestor długoterminowy (fundusze etc.) bo zrobienie konkurencji
w tym przypadku to dla np. Microsoftu może być nie tyle kwestia biznesu, co
ambicji, a jak patrzeć na konkurentów komputerowego giganta, to w większości
widać same prochy.
U nas wydarzenia weekendu były dwa - wstąpienie Polski do UE oraz powołanie
nowego rządu z premierem Markiem Belką na czele. Choć dla rynków finansowych
wydarzenia to bardzo znaczące, to oczywiście pozostają na dzisiaj bez
większego znaczenia, bo dawno już zostały zdyskontowane, włącznie ze
szczegółowym składem nowego gabinetu. Osoba Belki nie zaskakuje rynku także
tym, że zapraszać będzie na posiedzenia rządu przedstawiciela RPP i NIP.
Współpraca z RPP była przy tym premierze spraeroko w
Weekendowej posiedzenia FED, oraz piątkowego raportu o bezrobociu, mamy
także czwartkowe posiedzenie Banku Anglii (podwyżka stóp) oraz EBC
(prawdopodobnie brak obniżki). Oprócz tej bardzo ważnej zachodniej otoczki
makro mamy na naszym rynku publikacje wyników kluczowych spółek. Jak zwykle,
co kwartał, w tym temacie jest spory bałagan i mało kto zna dokładne daty
wszystkich publikacji - tym bardziej, że spółki często potrafią je zmieniać.
Na razie jedyne czego jestem pewien, to środowy (5 maja)raport KGHM
(skonsolidowany raport 17 maja), 14 maja raport kwartalny PKN, a z banków
BRE 10 maja, PEO 11 maja i pełny raport finansowy TPS 14 maja (spółka podała
już nieco lepsze przychody od oczekiwań analityków 4,6 mld vs 4,53
prognoza).
Co na dzisiaj ? Najprawdopodobniej wyczekiwanie wszystkich rynków na
wieczorny komunikat FED. Jedno słowo może (nie musi) tyle zmienić na
amerykańskim rynku, że fundusze nie powinny w przeddzień tego wyprzedzać.
Dane makro w USA dopiero o 16:00 i nie zdążymy na nie zareagować, choć
publikacje ciekawe.Wraz z dynamiką zamówień w przemyśle USA, dostaniemy
ankietę Challengera o planowanych zwolnieniach. Przed piątkowym raportem z
rynku pracy bardzo istotna (także dla interpretacji decyzji FED). Oporem
luka hossy i w najbliższych dniach oczekuję próby jej zamknięcia, a
wsparciem ostatnie dołki Kontrakty.gif Indeks.gif MP