Niewykluczone jednak, że wystarczy by ustabilizować sytuację i w najbliższych dniach wprowadzić rynek w konsolidację pomiędzy najbliższymi wsparciami i oporami. Otwarcie piątkowej sesji wypadło na minusie, co szybko wykorzystała podaż by ponownie przetestować ważną strefę 1757-1760 pkt. Pomimo naruszenia byki podjęły skuteczną walkę, a obrona dała impuls dla odbicia. Kurs jeszcze przed rozpoczęciem kasowego wyszedł na plus, ale kiedy indeks nie mógł na początku odnaleźć kierunku na kontraktach też zaczęła się niewielka stabilizacja poniżej pierwszego z oporów na 1773 pkt. Skończyła się ona jednak osłabieniem i powrotem w okolice powyższego przedziału. Kolejne ataki nie przynosiły efektów, ale popyt nie kwapił się do zainicjowania mocniejszego odbicia i w konsekwencji na rynku panowała spokojna atmosfera. Większy ruch zrobił się na dwie i pół godziny przed końcem, kiedy to po kolejnej skutecznej obronie byki przejęły inicjatywę. Na początku był to tylko wzrost do porannych maksimów, ale po ich przebiciu i sforsowaniu poziomu 1773 pkt. na godzinę przed końcem zwyżka przyspieszyła. Nie był to jednak wystarczający impuls by zagrozić dużo silniejszym barierom podażowym, a końcówka przyniosła lekkie odreagowanie.

Pozytywnym elementem jest niewątpliwie kolejna udana obrona wsparcia w przedziale 1760-1757 pkt. Sesja nie zmieniła jednak sytuacji technicznej i nie przyniosła anulowania negatywnych sygnałów, a niewielki wolumen na wzroście sugeruje, iż należy do niego podchodzić ostrożnie. Nie można też myśleć o wyraźniejszej poprawie bez pokonania położonych stosunkowo blisko ważnych oporów, z których pierwszym jest czwartkowa luka bessy w strefie 1783-1791 pkt. Jej zamknięcie na kolejnych kilku sesjach będzie trudne, gdyż jest mało prawdopodobne by podaż zrezygnowała z obrony. Ponadto tuż powyżej czekają kolejne bariery, jak choćby na 1801 pkt. nie mówiąc już o poziomie 1833 pkt. Większym optymizmem nie napawają też wskaźniki. Najszybsze z nich są wprawdzie w strefach wyprzedania, ale choć zwiększa to nieco szanse korekcyjnego odbicia to jednak nie wystarczy by liczyć na większe wzrosty. Nie pozwala na to chociażby układ ROC pozostającego w obszarze ujemnym, czy MACD który przygotowuje się do ataku na linię równowagi. Taka sytuacja sugeruje więc, że najbliższych dniach możemy mieć na rynku niewielką konsolidację w przedziale wyznaczonym przez powyższe ograniczenia, czyli z góry okno bessy, a z dołu przez przedział 1757-1760 pkt. Dziś także zapowiada się w miarę spokojna sesja. Lekko pozytywna sesja w USA stwarza szansę na wzrost kontraktów do strefy oporu 1783 - 1791 pkt.

Bieżące poziomy - FW20M4

Wsparcia - 1771, 1757 1735

Oporu - 1783, 1791, 1801