Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 04.05.2004 17:28

Dzisiaj z rana oczekiwałem próby zamknięcia luk bessy, ale scenariusz

takiego odreagowania stał się chyba zbyt powszechny. A żaden ruch, nawet

bardzo krótki, nie lubi takiej jednomyślności. Ten optymizm i nadzieje na

odbicie wyrażało poranne otwarcie 12 pkt. na plusie, a karą za to były

minima 1765 pkt. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że nie było to żaden

Reklama
Reklama

napór podaży ani na rynku kasowym, ani na terminowym. Kontrakty robiły

minima w czasie, gdy obroty na rynku kasowym dochodziły do zaledwie 10 mln i

kursy w przypadku większości spółek były dość przypadkowe. Jak się później

okazało przypadkowe było też to minimum na kontraktach.

Indeks szybko ruszył do odreagowania, a jego liderem stały się odbijająca

KGHM, PEO i PKN. Nie było żadnego problemu, by dojść do obszaru luki hossy.

Reklama
Reklama

Problemy zaczęły się dopiero w jej obszarze. Wyraźnie wtedy wzrosły obroty i

przekroczyły nawet z reguły wyróżniające się pod tym kątem otwarcie. Po raz

pierwszy pojawiła się tutaj większa podaż na dużych spółkach i próba

zakrycia luki bessy skończyła się niepowodzeniem. Indeks dotknął jedynie jej

początku i wszedł w kilkugodzinną konsolidację. Z jednej strony banalne dla

funduszy było podnieść indeks parę punktów i zachęcić techników do kupna, z

Reklama
Reklama

drugiej sam pisałem, że byłby to koniec ruchu na dzisiaj, bo Euroland

spokojnie czeka na FED i nawet jak dla naszego rynku, takie wyrwanie do góry

byłoby mocno przesadzone. Nie było więc chętnych na zakrywanie hossy, mając

świadomość, że impulsem byłoby to bardzo krótkim.

Im dłużej trwała ta konsolidacja, tym podaż robiła się coraz większa, Obroty

Reklama
Reklama

znowu wskazują bowiem jedynie na odreagowanie, a przecież nie ma lepszego

poziomu do końca korekty niż opór na luce bessy. Odnośnie obrotów to

szczególnie źle wyglądała TPS, która zachowywała się dzisiaj najsłabiej, a

aktywność inwestorów na tych akcjach była największa (niemal 1/3 całego

rynku). To nie jest optymistyczny sygnał.

Reklama
Reklama

Jeszcze na 2 godziny przed końcem oglądaliśmy próbę szarpnięcia rynkiem i

wybicia z konsolidacji górą, ale oprócz kontraktów nikt się na to nie złapał

i to tylko pogłębiło rozczarowanie nieudanym atakiem na opór. Końcówka nie

zachęca na jutro do kolejnej próby, bo tutaj nie będzie już można liczyć na

odreagowanie. To już było, a teraz trzeba kupować na nieco dłuższą

Reklama
Reklama

perspektywę niż 1-2 sesje. Tylko czy na jutro jest cokolwiek istotniejszego

od komunikatu FED ? Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama