Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.05.2004 16:17

Dzisiaj rynek miał pokazać, na co go stać gdy przychodzi do kupna na dłużej

niż 1-2 dni. Ostatnie wzrosty były napędzane przez inwestorów, którzy kładli

popyt licząc na odreagowanie. Dzisiaj trzeba było kupować pod odwrócenie

trendu. Chętnych zabrakło.

Zabrało ich w najgorszym możliwym momencie, bo niemal dokładnie na

Reklama
Reklama

wczorajszych szczytach, które wyznaczone zostały w okolicach luki bessy.

Opór to bardzo istotny i dopiero jego zakrycie pozwoliłoby "technikom" o

mówieniu o zanegowaniu ostatnich fatalnych sygnałów. wybicia z kanału dla

indeksu i klina dla kontraktów. Co prawda już Weekendowej pisałem, że takie

zanegowanie będzie tylko pułapką dla techników, ale aż sam się dziwie, że

fundusze nie wykorzystały znikomej płynności z rana, by podnieść indeks nad

Reklama
Reklama

opór. Nie wykluczone, że reakcja podobna byłaby do kontraktów, gdzie dojście

już do 1779 pkt. uruchomiło przy małej płynności lawinę stopów zamykających

krótkie pozycje (wyraźny spadek LOP).

Ten odwrót indeksu tuż na oporze był dodatkowym argumentem za późniejszym

spadkiem. A ten napędzały po pierwsze fatalnie zachowujące się banki z

PEO -4% na czele, oraz kolejną sesję słabiutka TPS. Cały spadek odbywał się

Reklama
Reklama

na wyraźnie większych obrotach niż na ostatnich sesjach. Wczorajsze wartości

z całego dnia osiągnęliśmy już po połowie sesji.

Fatalnej technicznej wymowy sesji dopełniła TPS, która dużymi transakcjami

sprzedaży wystraszyła cały rynek i doprowadziła do przebicia czwartkowego

dołka na indeksie. Tego kontrakty już nie wytrzymały i około 15:00 wpadły w

Reklama
Reklama

małą panikę, robiąc dziwne minimum na 1749 pkt. Dlaczego dziwne ? Bo podaż

na rynku kasowym powoli słabła, a akurat trwało dynamiczne odbicie na

węgierskim indeksie, co akurat w przypadku naszych kontraktów odbierane jest

zawsze bardzo emocjonalnie.

Trudno jednak na jakikolwiek optymizm po takiej sesji, więc inwestorzy nie

Reklama
Reklama

chcą naśladować indeksu, ale wyprzedzać jego ruchy. Będą mieli rację, bo bez

dobrej sesji w Stanach, czy zaskakujących (na plus) wyników KGHM (wynik

będzie na pewno dobry - kwestia jak mocno zabezpieczone były ceny miedzi) na

jutro po takiej sesji pozostają kiepskie nastroje i rynek znowu będzie się

bronić, zamiast atakować luki bessy. Po dzisiejszym odwrocie dopiero ich

Reklama
Reklama

zamknięcie pozwoli mówić o zakończeniu fali spadkowej. Kontrakty01.gif

Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama