Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 07.05.2004 08:54

Wczorajsza sesja w USA miała dwa oblicza. Pierwsza połowa sesji to strach

przed wszystkim co było w tym czasie w serwisach. Po pierwsze droga ropa

(mimo, że wczoraj spadła), Po drugie badania ksiąg Citigroup (ostatnio kursy

nie reagowały na analogiczną informację). Po trzecie Greenspan który

przypomniał rynkom, że spowolnienie Chińskiej gospodarki przełoży się na

Reklama
Reklama

spadek cen surowców i spowolnienie światowego wzrostu. W innych warunkach

rynek by się ucieszył, że zmniejszy się presja inflacyjna i oddali

perspektywa podwyżek stóp. W końcu po czwarte - bardzo dobre dane z rynku

pracy (liczba wniosków najniższa od października 2000) spowodowała, że

rentowność obligacji zaczęła rosnąć w obawie przed .... dzisiejszymi danymi,

które mogą przyspieszyć podwyżkę stóp.

Reklama
Reklama

A druga połowa sesji ? To scenariusz którego oczekiwałem po wczorajszych

danych z rynku pracy - inwestorzy w końcówce sesji zaczęli liczyć na świetne

dane z rynku pracy i wzrost na piątkowej sesji. To jak to w końcu jest ??

Dane lepsze są lepsze, czy dane gorsze są lepsze ?? Jeśli ktoś dopiero

zaczął inwestować, to z góry mówię, że takie rozważania odbierze za

idiotyczne ;-) No bo jak rynek na tej samej sesji jest w stanie odbierać te

Reklama
Reklama

same dane w diametralnie różny sposób. No cóż - takie piękno giełdy.

Wszystko zależy od nastroju, a ten w pierwszej połowie wczorajszej sesji był

dramatyczny. W momencie gdy rynek już ruszył do odbicia inwestorzy doszli do

wniosku (słusznie), że bardzo dużo jest już zdyskontowane i rynek stać na

odbicie, moim zdaniem wręcz niezależnie od tego, jaka będzie dzisiejsza

Reklama
Reklama

publikacja. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

Wydaje się, że lepiej byłoby, gdyby dane okazały się znacznie lepsze. To

oczywiście nie uniwersalna prognoza na kolejne tygodnie, bo gdyby dane

podawane były tydzień temu, przed posiedzeniem FED, to rynki bardziej

ucieszyłyby się z rozczarowania. Jednak posiedzenie FED jest dopiero 29/30

Reklama
Reklama

czerwca, a do tego komunikat był bardzo łagodny. Taki układ powoduje, że

lepsze dla byków jest odradzająca się gospodarka, niż oddalające się obawy

o podwyżkę.

Prognozy mówią o liczbie nowych miejsc pracy na poziomie 165k oraz

niezmienionej stopie bezrobocia 5,7%. Po marcowej niespodziance inwestorzy

Reklama
Reklama

wyjątkowo nerwowo przygotowują się do tych danych. Banki inwestycyjne znowu

bardzo agresywnie budują strategie opcyjnie (także na payrolls) choć trochę

zabezpieczające prze dzisiejszą niespodzianką. Tym razem do tego wszystkiego

dołączyli się indywidualni inwestorzy. Ci szaleją na kontraktach na 10

letnie obligacje (rentowność). Na ostatnich sesjach na giełdzie w Chicago

przez indywidualnych inwestorów otwartych była rekordowa liczba krótkich

pozycji w tych kontraktach. Trzeba tu powiedzieć, że CBOT podaje statystykę

liczby kontraktów przypisanych do danej grupy inwestorów. Przy

indywidualnych krótkie pozycje dwukrotnie przekraczają długie !!! co

oznacza, że liczą oni na spadek rentowności, a zatem na gorsze od prognoz

dane, co miałoby oddalić podwyżkę stóp procentowych. Fundusze mają 30%

więcej długich pozycji. Zakładając, że mówimy tutaj tylko o spekulacji, a

nie zabezpieczaniu pozycji na rynku akcji, to z reguły mylą się indywidualni

i dane dzisiaj będą wyraźnie lepsze od prognozowanego +170k i rentowność

wzrośnie na nowe szczyty.

Uff trochę namieszałem. A przecież podobno to taka prosta gra ;)

Podsumowując - w USA moim zdaniem liczyć trzeba na odreagowanie indeksów,

ale po ostatniej przecenie naszemu rynkowi nie będzie to zbyt mocno pomagać.

Wszyscy bowiem będą świadomi, że póki co jest to tylko i wyłącznie

odreagowanie, a nie zakończenie spadków. O tym czy u nas jest szansa na

odrodzenie byków zadecydują trzy rzeczy - po piza dzisiejszym ruchem - w dowolną stronę - pójdą też

obroty, to może wręcz trzeba będzie zachęcać do łapania dołka pod dłuższe

odreagowanie. W końcu po trzecie - dane makro o 14:30 bo choć reakcja USA w

90% różni się od reakcji Eurolandu z pierwszych 5 minut po podaniu danych,

to siła budowania giełdowego nastroju jest przy tej publikacji ogromna. A

nastrój rynku to tak naprawdę podstawa większości ruchów. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama