Zniżka jest kolejnym sygnałem potwierdzającym dużą słabość rynku, a takie przesłanki jak luka bessy i pokonanie kolejnych poważniejszych wsparć nie pozostawiają raczej wątpliwości, że większa poprawa w najbliższym czasie jest mało prawdopodobna. Już otwarcie, które wypadło poniżej ważnej bariery na wysokości 1709 pkt. nie wróżyło najlepiej przebiegowi notowań. Obawy te potwierdziły się na początku, kiedy to kurs schodził coraz niżej. Dopiero pół godziny po rozpoczęciu kasowego przecenę udało się zatrzymać, a walkę podjęły byki w pobliżu kolejnego z ważniejszych wsparć na wysokości 1671 pkt. Na tym skończyła się jednak ciekawsza cześć sesji, gdyż na resztę dnia zapanował zupełny marazm w postaci wąskiego horyzontu. Popyt był zbyt słaby by doprowadzić do mocniejszego odreagowania i już poziom 1680 pkt. był wystarczają zaporą dla wzrostów. Z drugiej jednak strony niedźwiedzie też nieco odpuściły, dzięki czemu udawało się bronić wspomnianego wsparcia. Do końca nic się już nie zmieniło i konsolidacja utrzymała do zamknięcia.
Sesja nie pozostawia większych złudzeń co do przewagi podaży, którą potwierdzają kolejne negatywne sygnały. Niewiele zmienia też obrona na zamknięciu minimum z 25 lutego na poziomie 1671 pkt. zwłaszcza, że w skali intraday zostało ono pogłębione. Wiele istotniejsze jest bowiem przebicie 38.2% zniesienia fali wzrostowej z listopada na 1709 pkt. w postaci okna bessy sugerujące, że przecena jest czymś więcej niż tylko klasyczną korektą i może oznaczać większy punkt zwrotny. Luka w przedziale 1698-1716 pkt. powinna w najbliższym czasie być wystarczającą zaporą dla wzrostów. Należy więc oczekiwać, iż ewentualne ruchy wzrostowe będą jedynie korektami zniżki. Za taką możliwością przemawia również układ wskaźników. Najszybsze oscylatory są w strefach wyprzedania, ale przy tak wyraźnych spadkach jak obecny należy to traktować raczej jako oznakę siły trendu. MACD i ROC zdecydowanie osuwają się w dół, a ostatni z nich jest w pobliżu poziomów z listopada. Słabość rynku potwierdza też rozpoczynający zwyżkę ADX oraz położenie +DI i -DI. Biorąc pod uwagę te elementy nie tylko szanse większego odbicia są wkrótce niewielkie, ale też w najbliższym czasie należy liczyć się z kolejnymi testami wsparcia na 1671 pkt. Niewykluczone nawet, że dojdzie do nich dziś, tym bardziej że argument dla podaży stanowić może kolejna mocna przecena za oceanem. W dalszej części dnia atmosfera powinna się jednak uspokoić, a nawet możliwe jest lekkie odbicie, ale nie ma jak na razie podstaw by liczyć na większe wzrosty.
Bieżące poziomy - FW20M4
Wsparcia - 1669, 1654 1644
Oporu - 1680, 1698, 1716