Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.05.2004 08:56

Wczorajsza sesja w Stanach był ponownym niemiłym dla byków doznaniem

związanym, ze znacznym spadkiem cen. Sam spadek, jakkolwiek przykry, nie

jest tu jeszcze najważniejszy. Przypomnijmy, że właśnie ważą się losy

średniej z 200 sesji na wykresie SP500_d.gif Wczoraj ponownie została ona

przetestowana, ale do faktycznego przebicia jeszcze nie doszło, a poziom

Reklama
Reklama

zamknięcia notowań znajduje się nad średnią.

Powody wczorajszego spadku? Trąbiono on nich od samego rana. Dalsze problemy

w Iraku z zamachem na szefa Rady Zarządzającej na czele oraz wysoka cena

ropy to wątki najczęściej pojawiające się w komentarzach. No i jeszcze

nieśmiertelny "strach przed podwyżką stóp procentowych". Ten ostatni

opanował chyba już wszystkich na dobre, bo słychać o nim już od miesięcy i

Reklama
Reklama

nadal wydaje się jakby czynnik wpływający na podwyżkę wypłynął dopiero

wczoraj. Miejmy to już za sobą, bo już ciężko o tym w kółko słuchać.

28 z 30 spółek wchodzących w skład indeksu DJIA wczoraj straciło na

wartości, a sam indeks po raz kolejny zamknął się pod magicznym poziomem

10.000 pkt. Patrząc z punktu widzenia sektorów słabo wypadli "sieciowcy",

którym ciąży Nortel Networks tracący wczoraj kolejne 8.7%. Słabo prezentował

Reklama
Reklama

się także Lucent po informacji, że SEC szykuje oskarżenia przeciw kilku

byłym managerom spółki. Spółki programistyczna także nie miało wczoraj

dobrego dnia. Tu zawinił PeopleSoft, a właściwie Oracle obniżając cenę

przejęcia tego pierwszego z 26 na 21 dolarów za akcję. Jedynymi

beneficjantami ostatnich strachliwych dni są spółki związane z wydobyciem

Reklama
Reklama

ropy i złota.

Obecnie kontrakty w Stanach zdają się przekreślać w dużym stopniu przykre

odczucie po regularnych notowaniach. W tej chwili notują one plusy względem

swoich fair value (NQ +14,02 i SP +6,47). Oczywiście tu mniejsze znaczenie

mają gracze z USA, a spory z Azji. Dziś największe rynku azjatyckie

Reklama
Reklama

zanotowały wzrost cen. NIKKEI zyskał prawie 2%.

Ten porannym optymizm powinien wpłynąć także na nasze notowania. Początek,

mimo słabej regularnej sesji za oceanem, nie powinien być zły. Jest szansa

na kontynuację odbicia. Jak daleko możemy zajść? Miejsca jeszcze trochę

zostało. W tej chwili oporami nadal pozostają luki bessy z początku

Reklama
Reklama

ubiegłego tygodnia. Raczej nie należy się spodziewać, by były one szybko

zamknięte.Kontrakty.gif Indeks.gif Dziś nie powinno być zbyt wiele emocji.

Dzień zapowiada się spokojnie.O 14:30 mamy zaplanowaną publikację danych

makro, ale chyba nie wpłyną one znacznie na poziom notowań. Dziś zapoznamy

się z liczbą wydanych pozwoleń na budowę oraz liczbą faktycznie rozpoczętych

budów. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama