Kontrakty już zdążyły zaliczyć minimum sesji na 1644 pkt. Indeks jeszcze się
ociąga. Taka sytuacja nie dziwi, gdyż dziś pesymizm rynku terminowego jest
aż nadto widoczny. Malutka baza jest kolejną przesłanką, że większe odbicie
jest blisko. Trzeba chyba jednak na nie nieco poczekać. Nie mieliśmy jeszcze
do czynienia z paniką. Cały czas rynek spada w sposób kontrolowany. M 47-48.