Niepowodzenie testu nie oznacza wprawdzie zakończenia odbicia i są szanse na kolejne ataki, jednak ten właśnie element skłania do pewnej ostrożności. Otwarcie na plusie nie było zaskoczeniem po udanej sesji w USA i wtorkowym odbiciu. Wypadło ono nad poziomem 1651 pkt., ale poniżej ważnej bariery podażowej w strefie 1671-1675 pkt. Dość szybko rynek uporał się jednak i z tym oporem, który później stanowił zaporę dla spadków. Po tym przyszedł czas na poziom 1681 pkt., którego przejście otworzyło drogę do ataku linii trendu zniżkowego na 1690 pkt. Ta jednak okazała się zbyt dużym wyzwaniem. Rynek nie cofnął się początkowo mocniej, ale po drugim nieudanym ataku na półtorej godziny przed końcem podaż przejęła inicjatywę. Efektem był powrót poniżej wcześniej sforsowanych ograniczeń. W ostatnich kilkudziesięciu minutach handlu znowu doszło jednak do odbicia. Spora część strat została odrobiona i ostatecznie na zamknięciu tylko ostatni z powyższych oporów pozostał aktualny.
Sesja ma lekko pozytywną wymowę. Luka hossy w przedziale 1660-1668 pkt. powinna być wkrótce ważnym wsparciem zwłaszcza, że powstała przy sporym jak na ostatnie dni wolumenie. Dalsza poprawa następuje w układzie wskaźników. Najszybsze z nich już we wtorek dały sygnały kupna wychodząc ze stref wyprzedania. Na ROC sprawdza się niewielka pozytywna dywergencja, a MACD utworzył wyraźniejsze dno i zawraca w stronę średniej. Popyt uczynił więc kolejny krok na drodze do realizacji scenariusza zakładającego podejście w pobliże kluczowego z oporów. Jest nim okno bessy z poprzedniego tygodnia w przedziale 1698-1716 pkt. Dopiero jego zdecydowane zamknięcie pozwoli myśleć o większej zwyżce w krótkim terminie. Na przeszkodzie stoi jednak ważny opór nie pozwalający jeszcze na przesądzanie testu luki. Jest nim skuteczna wczoraj linia trendu spadkowego znajdująca się aktualnie na wysokości 1686 pkt. Warto też mieć na względzie, że przy dolnej granicy okna przebiega obecnie przełamana linia Fibonacciego stanowiąca dodatkową zaporę dla zwyżki. Jeśli więc w najbliższych dniach byki nie uporają się z linią trendu nie tylko szanse na pozytywne sygnały wyraźnie zmaleją, ale też znowu wzrośnie prawdopodobieństwo powrotu do spadków. Ciekawie zapowiada się dzisiejsza sesja. Końcówka notowań w USA zapewne zdeprymuje obóz byków. Z drugiej jednak strony przy obecnych poziomach kursu odległość od oporu nie jest duża. Notowania mogą rozpocząć się więc spadkiem, ale jeśli nie będzie on głęboki i wczorajsza luka się obroni może to dać pretekst dla odbicia w dalszej części. W przeciwnym razie po przecenie należy liczyć się najwyżej ze stabilizacją.
Bieżące poziomy - FW20M4
Wsparcia - 1673, 1660, 1647
Oporu - 1686, 1698, 1702