Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 20.05.2004 16:13

Naruszeniem prawa byłoby stwierdzenie, że dzisiejsza sesja cokolwiek

zmieniła w obrazie rynku. Praktycznie jakikolwiek ruch mieliśmy tylko na

początku sesji, gdy okazało się, że odwrót w końcówce w USA nie wywołuje na

rynku tak silnej podaży. W sumie w zachowaniu takim nie ma nic

nadzwyczajnego, bo przecież kilka procent niżej mamy "ekstremalnie

Reklama
Reklama

wyprzedany" rynek i dopiero co z tych poziomów odbijaliśmy. Teraz czas na

powalczenie chwilę z lukami bessy z 10 maja i albo na dużym obrocie fundusze

doprowadzą do ich zakrycia, albo co w tej chwili wydaje się dużo bardziej

prawdopodobne, kilka sesji będziemy bujać się w tym rejonie, by rynek

przestał być "wyprzedany", a inwestorzy przekonali się, że podaż w obszarze

luk hossy jest za silna.

Reklama
Reklama

Dzisiejsza sesja była takim właśnie bujaniem, gdy po pierwszej godzinie

wzrostu zafundowanego głównie przez KGHM (ciepłe słowa chińskich polityków

pomagające cenom miedzi) weszliśmy w nudny trend boczny. Przy zaledwie

kilkupunktowej rozpiętości przez kilka godzin na śladowych obrotach biernie

przyglądaliśmy się światowym notowaniom i słabszym (ale jak je interpretować

pod kątem ruchu indeksów, bojących się podwyżki stóp ?) danym makro z USA.

Reklama
Reklama

Krew wzburzyła się tylko przy konferencji Hausnera, któremu chyba liczba

stanowisk (minister zdrowia) nieco zaszkodziła, bo wzorem Kołodki zaczął

szacować/podawać dane makro przed ich oficjalną publikacją przez GUS. Kto

jak kto, ale Hausner nie powinien w dniu publikacji danych wygłaszać takich

twierdzeń.

Reklama
Reklama

Na koniec była jeszcze próba szarpnięcia rynkiem w górę (pod produkcję

właśnie ?), ale niezależnie jak zachowały się kursy, to trzeba też patrzeć

na obroty, które wskazują jedynie na pojedyncze transakcje. Zresztą dlatego

też kontrakty cały czas utrzymują dość niską bazę. Na zamknięcie obroty

tylko 159 mln przy ponad 280 mln na wczorajszej sesji.

Reklama
Reklama

Wyciągać jakieś wnioski ? Pisałem, że po takiej sesji byłaby to zbrodnia.

Niedźwiedzie powiedzą, że dzisiaj mieliśmy zobaczyć jak zachowuje się rynek,

gdy nie ma już odreagowania, a trzeba kupować pod dłuższy trend wzrostowy.

Odpowiedź na takie pytanie nie świadczy najlepiej o rynku. Z kolei byki

zauważą, że zaczęliśmy nisko, skończyliśmy wysoko, co wskazuje na

Reklama
Reklama

wyczerpanie się sił podaży i zachęca przynajmniej do próby wejścia w lukę

bessy. Może fundusze odpuszczą na jej poziomie ? Na razie trzeba zakładać,

że będzie z tym trudno, ale może trzech tenorów w USA (McTeer, Greenspan i

Bernake) coś zmieni w tym temacie ? Wiem, ja też nie lubię kończyć tekstów

pytaniem. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama