Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.05.2004 08:57

Nikt chyba nie lubi takich sesji w USA. Indeksy skończyły "na zero" i

notowania nie wniosły nic nowego do technicznego obrazu rynku SP500_d.gif

Rozczarowali wszyscy przedstawiciele FED, od których rynek nie usłyszał

żadnych nowych informacji oprócz tego, że stopy będą musiały rosnąć i że

podwyżki stóp będą stopniowe.

Reklama
Reklama

Sprzeczne informacje dotarły do inwestorów z publikacji danych makro. Liczba

wniosków rozczarowała, podobnie jak indeks Philadelphia FED publikowany już

po naszym zamknięciu. Ale gdy zobaczyć na subindeksy, to mamy bardzo podobną

sytuację do wszystkich publikacji z ostatnich tygodni. Zarówno bardzo mocno

wzrósł subindeks cen z 51,9 do 59,6 jak i subindeks zatrudnienia rosnący do

tegorocznego maksa z 12,2 na 22,6 Cieszyć się z ożywienia, czy bać podwyżki

Reklama
Reklama

stóp ? Dylemat dalej nie rozwiązany.

Dla nas sesja w USA ma w takim układzie bardzo ograniczone znaczenie.

Bardziej dla nastrojów liczy się ostatnio japoński Nikkei, którym bykom w

Eurolandzie znów dziś pomoże. Wzrósł prawie 2% i kontrakty w USA z rana SP

+3 NQ +8 Nie przestraszyły się nawet plotek o zamachu terrorystycznym na

londyńskie metro. Inwestorzy w USA będą jednak pamiętać, że dziś piątek i

Reklama
Reklama

zakupów na weekend się nie robi, więc żadnej mocnej sesji nie należy

oczekiwać, a gdyby taka nastąpiła, to zdziwienie wytłumaczą wygasające

dzisiaj niektóre opcje.

U nas nastroje będą pozytywne, choć nie brakuje zagrożeń. Oprócz

standardowego, czyli podaży w obszarze luki hossy, pojawił się dodatkowy -

Reklama
Reklama

ceny produkcji. Po zapowiedziach Hausnera o dobrych danych dynamiki

produkcji rynek wyraźnie był mocniejszy w końcówce i wyglądało to właśnie na

grę pod dobre dane. Słusznie, ale chyba mało kto oczekiwał, że ceny wzrosną

aż o 7,5%. Spora w tym zasługa drogiej ropy, ale wpływ na decyzję RPP mieć

to musi. Możliwe, że już na najbliższym posiedzeniu podniesie stopy

Reklama
Reklama

procentowe, tym bardziej, że Ministerstwo Finansów szacuje, że inflacja rok

do roku w maju wzrośnie do 2,8-3,0 procent z 2,2 procent w kwietniu. Jeśli

któryś z dużych inwestorów przestraszy się tej podwyżki stóp, to pójdzie za

tym reszta ciągnąc za sobą techników widzących odbicie od luki bessy. Trzeba

więc uważać na ewentualne duże transakcje sprzedaży i w razie czego szybko

Reklama
Reklama

się z rynku ewakuować. To jednak tylko na dzisiaj możliwość, a jeśli miałby

prognozować, to na małych plusach dalej będziemy bujać się na luce bessy. O

10:00 dane o dynamice sprzedaży detalicznej, ale wiadomo, że muszą być

świetne (pod UE) i nic to nie zmieni. Kontrakty.gif Indeks.gif

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama