nastąpił ten dzień. Rekordowa ilość krótkich pozycji zaczęła tratować się w
ucieczce z rynku, a przebicie ekstremów z ostatnich dwóch tygodni przelało
czarę goryczy SP500.gif Czyli nowe maksy wciągające techników i wyciskanie
krótkich pozycji - to jest prawdziwy powód wzrostów na wczorajszej sesji.
Na rynki Eurolandu taka sesja w USA musi mieć oczywiście bardzo pozytywny
wpływ. Tym bardziej, że obserwowany ostatnio Nikkei +1,73% i nie psuje
nastrojów (no może tylko ropa przy szczytach martwi... analityków). Z danych
makro dzisiaj o 14:30 ważne zamówienia na dobra trwałego użytku, oraz
sprzedaż nowych domów za kwiecień o 16:00.
Na naszym rynku będzie trwało niecierpliwe wyczekiwania na komunikat RPP.
Stóp Rada zmienić nie powinna na 95% ale na 80% zasugeruje podwyżkę w
czerwcu. Dodatkowym argumentem za brakiem podwyżki były wczorajsze dane o
inflacji cen żywności. Dane były już za pierwszą połowę maja i wyraźnie
pokazały, że mieliśmy do czynienia z przedunijnym szaleństwem cenowym, a nie
z trwałą tendencją. Wyraźne wyhamowanie wzrostu cen żywności (1/3 inflacji)
to idealne alibi dla RPP, by nie podnosić stóp i tłumaczyć napięcia
inflacyjne nadzwyczajnymi jednorazowymi czynnikami.
Wszystko to powinno znowu przenieść nas do punktu wyjścia. W poniedziałek
były wzrost i zamknięcie na zero. Wczoraj spadki z zamknięciem na minusach,
a dzisiaj znow