Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 26.05.2004 08:57

Wczoraj oglądaliśmy największych jednodniowy wzrost Dow Jones od 25 marca.

Dow.gif Wtedy indeks zyskał prawie 170 pkt. Dla Nasdaq.gif była to największa

zdobycz od 2 kwietnia. Przezabawne są komentarze w serwisach, które nie mogą

przecież tłumaczyć wszystkiego analizą techniczną, czy ucieczką rekordowej

ilości krótkich pozycji z rynku. O tym jednak za chwilę, a na początek

Reklama
Reklama

przypomnę to co zawszę piszę przy tego typu sesjach. Zawsze taki rekordowy

wzrost jest sygnałem (w USA), że to nie siła byków, a strach krótkich

pozycji, co nie zwiastuje trwałego ruchu. Powtarzałem to w czasie bessy,

dokładnie ta sama zasada obowiązuje także w czasie hossy. Zresztą ostatni

ruch był tego przykładem, gdy wspomniany 25 marca rozpoczął dynamiczny

wzrost, a już również rekordowy 2 kwietnia go kończył, by miesiąc później

Reklama
Reklama

notować nowe minima.

A jaki jest oficjalny powód wzrostu ? Oczywiście ropa, co budzi wręcz

rozbawienie, gdy spojrzy się na wykres ROPA.gif Kurs lekko zawrócił z

historycznego szczytu, dzięki informacjom o zwiększeniu zapasów w USA. Gdyby

analogicznie stosować taką interpretację co do zmian na rynku ropy do

wzrostu kursu, to bylibyśmy 20% niżej. Do tego jeszcze należy dodać, że po

Reklama
Reklama

sesji kurs wzrósł 30 centów do tej pory (tuż pod szczyty), a kontrakty w USA

wcale nie oddały wczorajszych wzrostów. To może źródła popytu szukać gdzie

indziej ? Niektórzy znaleźli go w przemówieniu prezydenta Busha, który

krzepił amerykańskie serca zranione Irakiem i gospodarką. Problem jednak w

tym, że głośniej było o tym, że największe stacje telewizyjne w ogóle tego

Reklama
Reklama

przemówienia nie transmitowały, niż o tym co powiedział Bush. Rynek akcji, w

przeciwieństwie do analityków opisujących jego zachowanie, zupełnie tą

informację zignorował. Jak widać czasami w USA zabawnie.

Pisząc teraz swoje "uzasadnienie" wzrostu też narażę się na śmieszność, bo

przecież zachowania rynku w ogóle nie powinno się tłumaczyć,ale skoro robimy

Reklama
Reklama

to od dawna to brnę w to dalej ;-) W Weekendowej pisałem, że "....jeśli z

konsolidacji S&P500 wyjdzie teraz górą, to będzie to tylko techniczne

"wyciskanie" krótkich pozycji (bardzo duże zabezpieczanie się przed spadkami

na rynku opcji), po którym nastąpią kolejne spadki....". Zmagania S&P500 na

średniej 200 sesyjnej w końcu zmęczyły niedźwiedzie SP500_d.gif i wczoraj

Reklama
Reklama

nastąpił ten dzień. Rekordowa ilość krótkich pozycji zaczęła tratować się w

ucieczce z rynku, a przebicie ekstremów z ostatnich dwóch tygodni przelało

czarę goryczy SP500.gif Czyli nowe maksy wciągające techników i wyciskanie

krótkich pozycji - to jest prawdziwy powód wzrostów na wczorajszej sesji.

Na rynki Eurolandu taka sesja w USA musi mieć oczywiście bardzo pozytywny

wpływ. Tym bardziej, że obserwowany ostatnio Nikkei +1,73% i nie psuje

nastrojów (no może tylko ropa przy szczytach martwi... analityków). Z danych

makro dzisiaj o 14:30 ważne zamówienia na dobra trwałego użytku, oraz

sprzedaż nowych domów za kwiecień o 16:00.

Na naszym rynku będzie trwało niecierpliwe wyczekiwania na komunikat RPP.

Stóp Rada zmienić nie powinna na 95% ale na 80% zasugeruje podwyżkę w

czerwcu. Dodatkowym argumentem za brakiem podwyżki były wczorajsze dane o

inflacji cen żywności. Dane były już za pierwszą połowę maja i wyraźnie

pokazały, że mieliśmy do czynienia z przedunijnym szaleństwem cenowym, a nie

z trwałą tendencją. Wyraźne wyhamowanie wzrostu cen żywności (1/3 inflacji)

to idealne alibi dla RPP, by nie podnosić stóp i tłumaczyć napięcia

inflacyjne nadzwyczajnymi jednorazowymi czynnikami.

Wszystko to powinno znowu przenieść nas do punktu wyjścia. W poniedziałek

były wzrost i zamknięcie na zero. Wczoraj spadki z zamknięciem na minusach,

a dzisiaj znow

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama