Pojawiło się też kilka elementów, które przybliżyły możliwość testu kluczowego oporu w przedziale 1698-1716 pkt. Notowania zaczęły się od lekkiego wzrostu, ale na początku popyt nie podejmował aktywniejszych prób podciągania kursu. Opór znajdujący się na wysokości 1670 pkt. Pozostawała niezagrożony. Tuż po otwarciu kasowego miała miejsce próba odbicia, ale też została szybko zgaszona, a podaż zaczęła przejmować inicjatywę. Nie było to wprawdzie mocne osłabienie i rynek pozostawał na plusie, ale systematycznie osuwała się niżej. Przełomowym momentem okazały się nieskuteczne próby przebicia okolic 1650 pkt. Po krótkiej stabilizacji w tych rejonach zaczęło się odrabianie strat i wspinaczka do góry. W takiej atmosferze upływała druga połowa dnia, co przyniosło kolejny atak na poziom 1670 pkt. W samej końcówce udało się go sforsować, co dało impuls dla mocniejszej zwyżki, tym bardziej że także indeks zaczął przyspieszać. Ostatecznie zamknięcie wypadło w pobliżu dziennych maksimów i ponad powyższą barierą.

Biała świeca przy wyższym wolumenie anulująca większość trzydniowego spadku ma pozytywną wymowę. Nie tylko bowiem zmalały szanse na powrót do spadków w najbliższych dniach, ale też kurs znowu podszedł bliżej kluczowego oporu w strefie 1698-1716 pkt. Scenariusz zakładający bezproblemowy test tej bariery wydaje się zbyt prosty niemniej jednak kilka elementów sugeruje, że popyt zaatakuje wkrótce mocniej przynajmniej dolną granicę. Przemawia za tym chociażby układ wskaźników, który po wczorajszej zwyżce poprawił się. Stochastic pozostał wprawdzie w strefie neutralnej i poniżej linii sygnału, ale ważniejsze są wskazania MACD i ROC. Pierwszy pokonał z dołu średnią, a drugi linię równowagi dając tym samym sygnały kupna. Powyższą barierę tworzą silne ograniczenia w postaci luki bessy z 10 maja, 38.2% zniesienia krótkoterminowej zniżki oraz drugiej z linii trendu Fibonacciego. Tuż powyżej, bo na 1720 pkt. mamy też przebite dno z 22 marca. Tym samym w dalszym ciągu trudno o optymizm jeśli chodzi o możliwość przełamania w najbliższym czasie. Taki układ może więc zapowiadać wejście rynku w perspektywie najbliższych kilku tygodni w konsolidację pomiędzy wspomnianym przedziałem, a strefą 1597-1610 pkt. Tam z kolei poza ostatnim minimum znajdują się silne wsparcia, jak ostatnie ze zniesień średnioterminowego trendu zwyżkowego oraz dołek końcówki stycznia. Najważniejszym w najbliższych dniach wsparciem będzie linia łącząca dna z 17 i 25 maja, aktualnie na 1644 pkt. Na dziś jednak wystarczającą zaporą dla przeceny powinien być już obszar ok. 1666-1670 pkt. W takcie notowań możliwe jest podejście do oporu w obrębie 1696-1698 pkt., a nawet jego naruszenie, ale nieco wyżej należy liczyć się z wyhamowaniem, a później także lekkim osłabieniem.

Bieżące poziomy - FW20M4

Wsparcia - 1670, 1660, 1644

Oporu - 1696, 1698, 1704