Nie tylko bowiem nie cofnął się on głębiej, ale też starał się ponownie wypróbować determinację niedźwiedzi przy oporze, lekko go naruszając. Obecne poziomy kursu są więc dobrą platformą dla kolejnych ataków mogących nastąpić już w najbliższych dniach. Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale popyt pamiętając fatalną końcówkę z czwartku nie przejawiał ochoty na testowanie poziomu 1698 pkt. W konsekwencji pierwsza godzina przyniosła osłabienie, choć i niedźwiedzie nie prezentowały już takiej siły jak dzień wcześniej. Tuż po rozpoczęciu kasowego kurs znowu ruszył w pobliże oporu. Ten atak również skończył się niepowodzeniem, co dało pretekst dla wyraźniejszego ruchu spadkowego. Przyniósł on zejście na minus, jednak skutecznym wsparciem były okolice poprzedniego minimum na 1681 pkt. Od tego czasu zaczęło się obrabianie strat, które zaowocowało lekkim naruszeniem wspomnianej bariery. Nie udało się jednak utrzymać rynku na dłużej, gdyż znowu podaż przystąpiła do kontrataku zachęcona wyraźnym spadkiem indeksu. Końcówka stała pod znakiem jej przewagi przynosząc osłabienie, choć w porównaniu z czwartkowym było ono znacznie mniej dynamiczne. Ostatecznie na zamknięciu rynek utrzymał się konsolidacji.
Świeca powstała po sesji potwierdza niezdecydowanie na rynku. Można wiązać je z bliskością kluczowego oporu w przedziale 1698-1716 pkt. Tworzą go luka bessy z 10 maja oraz 38.2% zniesienia półtoramiesięcznej zniżki. Bez sforsowania nie ma co myśleć o wyraźniejszej poprawie, a jak pokazały ostatnie dni podaż będzie go bronić. Z drugiej jednak strony piątkową sesję można traktować jako niewykorzystaną przez niedźwiedzie szanse na potwierdzenie swej przewagi. Nie potrafiły one bowiem doprowadzić do mocniejszego spadku, pomimo że wypracowały sobie w czwartek dobrą okazję. W tym właśnie można więc upatrywać szans byków na następne testy. Utrzymanie kursu blisko dolnej granicy oporu stwarza dobre pole dla takich ataków, a ich możliwość sugeruje też układ wskaźników. MACD nadal rośnie, a na ROC, który choć uformował niewielki wierzchołek też można mówić o ruchu zwyżkowym. Oba te indykatory znajdują się ponad poziomami sygnału. Tygodniowy Stochastic i %R wybiły się z obszarów wyprzedania. To pozytywne elementy, choć oczywiście przesądzanie przebicia jest jeszcze przedwczesne. Kolejnym oporem będzie czwartkowe maksimum na 1711 pkt. Poza poziomem 1681 pkt. wsparcia można natomiast spodziewać się w strefie 1660-1670 pkt. i powinno ono być w kolejnych kilku dniach wystarczającą zaporą dla spadku. Piątek w USA niewiele wniósł, a popyt może wykorzystać dzisiejszy brak notowań na tamtejszych giełdach. W trakcie sesji możliwy jest więc kolejny test oporu i naruszenie jego dolnej granicy. Jeśli uda się zakończyć w obrębie tej bariery szanse sforsowania wyraźnie wzrosną.