Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.06.2004 08:56

Dziś po jednodniowej przerwie wszystko wraca do normy. Mamy notowania w USA.

Tamtejsze kontrakty już się mieszają, choć teraz oczywiście amerykanów

składających zlecenia jest jak na lekarstwo. Jednak im bliżej otwarcia

regularnych notowań w Stanach, tym poziom notowań tamtejszych kontraktów

będzie bliższy nastrojom amerykańskich inwestorów. Już komentarzach wspomina

Reklama
Reklama

się, że początek sesji powinien być dobry w wyniku ulgi związanej z brakiem

ataku terrorystycznego. Mowa oczywiście o terytorium USA. Nikt bowiem nie

bagatelizuje weekendowych wydarzeń w Arabii Saudyjskiej. Jednak dla

przeciętnego Amerykanina najważniejsze jest, że dom ma bezpieczny, a zamachy

w Arabii Saudyjskiej przełożą się być może na nieco wyższą cenę ropy

naftowej. Na razie wszystko wskazuje na spokojny początek dnia, choć

Reklama
Reklama

oczywiście wiele godzin do tego brakuje. Rynki azjatyckie kończą sesje

lekkimi wzrostami.

Wzrosty w Azji nie są jednak tak duże, by miały znacząco wpłynąć na nasz

rynek. Poza tym my mamy swoje problemy. Przyznam, że już mnie męczą tematy

polityczne, ale trudno od nich uciec. Prezydent zapowiedział, że ponownie

zgłosi kandydaturę Marka Belki na szefa rządu. Ta decyzje nie jest

Reklama
Reklama

oczywiście zaskoczeniem, gdyż takie zapewnienia słyszeliśmy już wcześniej.

To pokazuje jednak, na ile skuteczne są apele intelektualistów "zatroskanych

o Ojczyznę". Niestety, ale takiego przebiegu wydarzeń należało się

spodziewać. A cała sprawa apelu skończyła się na kilku wywiadach udzielonych

przez sygnatariuszy pisma. Tak czy inaczej głosowanie nad wotum zaufania dla

Reklama
Reklama

rządu Belki będzie miało miejscu już po wyborach do Parlamentu

Europejskiego. Dlaczego? Nikt nie ukrywa, że stoją za tym względy czysto

polityczne, a merytoryka schodzi na plan dalszy. SLD walczy o poparcie dla

Belki i wychodzi z założenia, że partie, które uzyskają niskie poparcie w

wyborach europejskich zdecydują się na odroczenie wyborów w kraju w nadziei,

Reklama
Reklama

że uda im się podbudować swoje notowania.

Skończmy politykierstwo. Wróćmy do normalności, czyli rynku. Wczorajsza

sesja niczego nie zmieniła. Nie zmieniła się także sytuacja posiadaczy

długich pozycji. Wczoraj popyt nie atakował, bo nie musiał. Dziś, jeśli chce

coś jeszcze pokazać, musi. Nie jest wiec wykluczony atak na poziom luki i

Reklama
Reklama

może nawet wyjście wyżej. Jak już jednak wspominałem w "Weekendowej..." nie

sądzę, by ten wzrost miał duże szanse na kontynuację. Myślę, że już wkrótce

ponownie niedźwiedzi będą przeżywać szczęśliwe dni. Kontrakty.gif Indeks.gif

W czasie sesji nie będziemy mieli zbyt wielu ciekawych publikacji danych

makro. Rano pojawią się wartości wskaźników aktywności gospodarczej

przemysłu (PMI) dla Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. To raczej nie

wpłynie na poziomy notowań. Dopiero tuż przed zamknięciem naszych notowań

zapoznamy się z danymi dotyczącymi gospodarki amerykańskiej (wskaźnika

zaufania konsumentów oraz ISM dla przemysłu). KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama