Otwarcie notowań wypadło bez większych zmian, ale popyt nie był w stanie podciągnąć rynku wyżej. W rezultacie do ataku przestąpiły niedźwiedzie mające argument w postaci słabych nastrojów na giełdach Eurolandu. Już po półgodzinie bez większych problemów kurs powrócił poniżej przebitego w poniedziałek poziomu 1698 pkt., co stało się pretekstem dla dalszych wyraźnych spadków. Przyniosły one atak na kolejne wsparcie w strefie 1681-1885 pkt., który zakończył się przebiciem tuż po rozpoczęciu kasowego. Na tym jednak skończyły się praktycznie emocje. Okolice 1674 pkt. okazały się wsparciem dla spadków, ale też podejmowane próby powrotu w obręb powyższego przedziału kończyły się niepowodzeniem i dolna granica stała się wystarczającą dla nich zaporą. W rezultacie przez większość dnia rynek tkwił w mało ciekawym horyzoncie. Po kolejnym ruchu w pobliże 1681 pkt. byki zmobilizowały się jednak i zdołały wyprowadzić kurs powyżej. W ostatniej godzinie rynek piął się w górę i ten wysiłek został nagrodzony obroną wspomnianego obszaru wsparcia na zamknięciu.

Powrót poniżej dolnej granicy okna bessy w przedziale 1698-1716 pkt. i to przy większym wolumenie nie jest dobrym sygnałem. Lepsza okazja na sforsowanie tego kluczowego oporu może się wkrótce nie nadarzyć, a bez tego ciężko liczyć wyraźniejszą poprawę. Trudno też o optymizm z powodu utrzymania wsparcia w strefie 1681-1685 pkt. Jest to co prawda pierwsze z ważniejszych ograniczeń, ale przy obecnych poziomach kursu nadal jest zagrożone. Możliwość kolejnych testów sugerują chociażby najszybsze wskaźniki, jak %R i CCI, które wychodząc z obszarów wykupienia dały sygnały sprzedaży. Stochastic uformował natomiast niewielką negatywną dywergencję. Przesłanki te nie przekreślają jednak szans na konsolidację w perspektywie najbliższych sesji. Dopiero bowiem zejście na zamknięciu poniżej linii łączącej dna z 17 i 25 maja położonej aktualnie na wysokości 1664 pkt. oraz trzeciej z linii trendu Fibonacciego na 1650 pkt. będzie impulsem zapowiadającym wyraźniejsze spadki, nawet do dotychczasowego minimum krótkoterminowego trendu zniżkowego. Na kolejnych sesjach wsparcia te powinny zostać jednak obronione. Za takim założeniem przemawia sytuacja MACD i ROC, które pozostając nad poziomami sygnału potwierdzają kierunek obecnego ruchu. Powyższy układ może więc zapowiadać wkrótce niewielką stabilizację pomiędzy luką bessy, a wsparciami. Dzisiejsza sesja też nie przyniesie raczej istotniejszych rozstrzygnięć. Na początku możliwe jest odbicie, niewykluczone nawet, że w okolice oporu na 1698 pkt. W tych rejonach należy liczyć się z wyhamowaniem i stabilizacją. W dalszej części może inicjatywę przejąć podaż, choć do większego osłabienia nie powinno dojść.