Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 02.06.2004 16:49

Bardzo dobra sesja w Stanach przełożyła się na otwarcie na plusach 8 pkt.

Nie było w tym nic nadzwyczajnego, bo cały Euroland, włącznie z węgierskim

BUX także zielenił się na otwarcie. Nadzwyczajne było dopiero zachowanie

kontraktów po rozpoczęciu handlu na rynku kasowym.

Tam zaczęliśmy przy bardzo małym obrocie i tylko KGHM był w centrum

Reklama
Reklama

zainteresowania. Normalne otwarcie jak na ostatnie spokojne dni. Za to

zupełnie niespokojnie zrobiło się na kontraktach, gdzie bardzo duże i znowu

bardzo dziwne kupno rozpoczęło marsz do góry. Zupełnie nie związane

(jeszcze) z rynkiem kasowym, ani z zachowaniem rynków europejskich. Ja wiem,

że część inwestorów powie, że przecież kontrakty bardzo często wyprzedzają

zachowanie rynku kasowego. Ja na to odpowiem, że bardzo często bardzo mocno

Reklama
Reklama

się też mylą. Prawie nigdy jednak próbie prognozowania zachowania rynku

kasowego nie towarzyszą na kontraktach tak duże transakcje puszczane

pojedynczymi zleceniami, jakby komuś wyjątkowo się spieszyło.

Dokładnie to samo przerabialiśmy na koniec maja i wtedy także zwracałem

uwagę na to nietypowe zachowanie kontraktów. Zaznaczę przy tym raz jeszcze,

że wcale nie musi to oznaczać nielegalnych transakcji, ale za to prawie

Reklama
Reklama

zawsze oznaczało jedno - zaraz nadejdzie mocny popyt na rynku kasowym.

Faktycznie tak było, bo kilkoma skokami szybko zawędrowaliśmy na nowe

szczyty, aż 30 pkt. od otwarcia indeksu. Po drodze byki imponująco rozbijały

ogromną podaż na PEO (jedną transakcją), czy na KGHM. Dopiero ostatnia faza

wzrostu to już brak wyraźnego wzrostu obrotów. Był w tym wszystkim jeszcze

Reklama
Reklama

jeden mankament, który sam kazałem dzisiaj ignorować. Pomimo bardzo

dynamicznego wzrostu podaż wcale nie uciekała na wyższe oferty, co bardzo

często ma miejsce przy takim ruchu. Inwestorzy po prostu nie wierzyli w

trwałość tego wzrostu i odbierali to jedynie jako korekcyjne odreagowanie.

Końcówka pokazała, że mają rację, bo gdyby rynek stał na progu dłuższego

Reklama
Reklama

trendu, to paroma transakcjami nie możnaby załamać takiego ruchu i wykreować

odwrotu w końcówce sesji. Nie znaczy to jednak wcale, że można mówić o

zakończeniu korekcyjnego odreagowania ostatnich spadków i czekają nas nowe

minima. Zdecydowanie na to za wcześnie. Do tego potrzebny byłby mocniejszy

odwrót i zamknięcie dzisiaj wyraźnie pod początkiem luki hossy, co

Reklama
Reklama

pozwalałoby interpretować to wybicie jako pułapkę. Ja uważam, że byki walki

jeszcze nie skończyły i dopiero kolejna taka sesja z odwrotem z wyższego

poziomu da sygnał rozpoczęcia spadków. Na razie mozolnie, nerwowo i

niebezpiecznie, ale będziemy takimi zygzakami próbować poprawiać maksy. Do

piątkowego bezrobocia nasz rynek jest bezkarny. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama