Niekorzystnie wygląda nie tylko powrót poniżej dolnej granicy oporu w strefie 1698-1716 pkt., ale też pokonanie pierwszych ważniejszych wsparć. Kluczowym zadaniem dla byków pozostaje obecnie obrona linii ostatnich wzrostów, gdyż w przeciwnym razie padną mocne sygnały sprzedaży. Otwarcie wypadło na lekkim plusie i zaraz na początku kurs ruszył do góry. Na początku kasowego zwyżka dotarła do oporu na poziomie 1710 pkt., jednak stał się on wystarczającą zaporą dla dalszej poprawy. Inicjatywę przejęła strona podażowa, co skutkowało nie tylko powrotem do porannego minimum, ale też próbą przejścia na minus. Po krótkim naruszeniu czwartkowego zamknięcia popyt podjął walkę i odrobił część strat. Odbicie nie było zbyt mocne, ale z drugiej strony dolna granica luki bessy na wysokości 1698 pkt. stanowiła skuteczne wsparcie. Na dwie godziny przed końcem niedźwiedzie zaatakowały jednak mocniej doprowadzając dość łatwo do sforsowania. Przy kolejnym z ograniczeń w obrębie 1681-1685 pkt. miała miejsce próba zatrzymania przeceny, ale okazała się ona jedynie niewielką korektą, po której rynek podążył niżej. Ostatecznie zamknięcie wypadło w pobliży minimum i było najniższe od 26 maja.
Uformowana na wykresie świeca, która przyniosła wybicie dołem z sześciosesyjnej stabilizacji nie nastraja optymistycznie. W ten sposób wzrosło bowiem poważnie ryzyko pojawienia się sygnałów sprzedaży. Jednym z najważniejszych będzie przebicie linii biegnącej przez dna z 17 i 25 maja biegnącej aktualnie na wysokości 1678 pkt. Popyt powinien wprawdzie podjąć walkę o utrzymanie tego istotnego wsparcia i decydujące będzie zamknięcie, ale przy obecnych poziomach kursu niedźwiedzie nie będą mieć raczej problemów z mocnym testem. Za jego możliwością przemawia też zachowanie niektórych wskaźników. Najszybsze oscylatory wyraźnie zniżkują po wyjściu ze stref wykupienia. Jedną z ważniejszych negatywnych przesłanek na najbliższe dni może być sygnał sprzedaży na ROC. Pokonanie linii wzrostów otworzy drogę dla przeceny nawet w okolice minimum z 17 maja na 1607 pkt. Po drodze wsparciem będzie jeszcze lokalne dno na wysokości 1635 pkt., ale należy liczyć się z tym, że na dłużej nie powstrzyma ono podaży. Sporo jest natomiast oporów, w okolicach których prawdopodobne jest wyhamowanie prób odbicia. Pierwszym z nich będą okolice 1685 pkt., ale to najsłabsza z barier, z jakimi muszą zmierzyć się byki. Najistotniejsze są luka bessy w strefie 1698 pkt. oraz poziom 1710 pkt. Ciekawie zapowiada się w tym układzie dzisiejsza sesja. Bliskość linii wzrostów powinna dać pretekst dla ożywienia popytu. Są wprawdzie szanse na obronę , ale większe odbicie jest dziś raczej mało prawdopodobne.
Bieżące poziomy - FW20M4
Wsparcia - 1678, 1670, 1660
Oporu - 1685, 1698, 1710