W dalszym ciągu mamy więc konsolidację i brak mocniejszych przesłanek sugerujących kierunek. Dzięki bardzo dobrej sesji w USA już na otwarciu kurs znalazł się ponad kilkoma oporami i szybko zaatakował najważniejszy z nich na wysokości 1716 pkt. Tak jak można było oczekiwać podaż podjęła jednak walkę, w czym pomogło jej pogorszenie nastrojów w Eurolandzie. W rezultacie skończyło się zaledwie krótkim naruszeniem, które okazało się później dziennym maksimum. Początkowo rynek cofnął się lekko pozostając w przedziale 1698-1716 pkt. Kontrakty ugięły się jednak w obliczu mocnych spadków indeksu wkrótce po rozpoczęciu kasowego. Bez problemów zniesiony został cały wzrost z otwarcia i kurs powrócił do poprzedniego zamknięcia. Stało się ono wsparciem dla dalszych spadków i na ponad dwie godziny zapanowała mało ciekawa stabilizacja. Kurs oscylował wokół 1698 pkt., a żadna ze stron nie była zainteresowana mocniejszym ruchem. W połowie notowań na podciągnięcie zdecydowały się byki, ale zostało ono szybko zgaszone i po powrocie do wcześniejszych minimów znów nastał horyzont. W końcówce inicjatywę przejęła natomiast podaż, co skutkowało zamknięciem poniżej oporu na 1698 pkt.
Kolejny nieskuteczny test istotnego oporu w strefie 1698-1716 pkt. nie przekreśla wprawdzie szans na dalszą stabilizację, ale na pewno nie jest do dobry sygnał jeśli chodzi o możliwość wyraźniejszej poprawy na najbliższych sesjach. Korekta przebiega jak na razie w postaci kanału wzrostowego, a dolna granica jest ważnym wsparciem. Gorzej jednak, jeśli górną linię pociągnąć po maksimach z 11 maja i 2 czerwca. W takim wypadku, podobnie jak na indeksie, otrzymujemy bowiem formację klina zapowiadającą kontynuację trendu spadkowego. Tak czy tak kluczowa jest więc linia wyznaczająca obecny ruch zwyżkowy łącząca dna z 17 oraz 25 maja i znajdująca się aktualnie na wysokości 1687 pkt. Jest ona wspólnym elementem obu powyższych układów i przebicie w cenach zamknięcia będzie mocnym sygnałem sprzedaży otwierającym drogę dla spadku nawet do 1607 pkt. Szanse na obronę daje jednak zachowanie wskaźników. Z szybkich oscylatorów Stochastic nadal opada w kierunku obszaru wyprzedania, ale np. CCI i %R. odbiły do góry w strefach neutralnych. Po wygenerowaniu sygnału kupna nadal rośnie ROC. Pewną ostrożność sugeruje natomiast sygnał sprzedaży jaki dał MACD-TEMA. Dzisiejsza sesja może nie przynieść rozstrzygnięć. Wczorajsza obrona oporu może wprawdzie być dla podaży pretekstem dla dalszego osłabienia, ale nie powinno być ono duże. Pierwszym wsparciem będzie poziom 1692 pkt. Niżej mamy wspomnianą linię wzrostów i w jej rejonie możliwa jest stabilizacja, a w trakcie dnia także odbicie.